Aktywne Wpisy

PachneImbirem +147
Daję znać, że żyję. ☺️
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego

annlupin +32
dzisiaj to se chyba jakiś serial obejrze pod te ponczki i herbatka do tego a co uwas





Zacznijmy od tej 60tki.. Fajnie, szybko, dobre tempo. Przy samym domu jednak pewna pani postanowiła popsuć mi humor i wyjeżdżając pod prąd (pani wyjeżdżała bramą wjazdową) wjechała we mnie i mój rower. Byłem w takim szoku co się wydarzyło, że nie wiedziałem co powiedzieć. Patrzyłem się w oczy kobiecie, która we mnie po prostu wjechała jakbym był przezroczysty. Zdążyłem się zatrzymać, krzyknąć "EEJJJJ!" no ale i tak było bum.
Pani stwierdziła, że nic się nie stało, ja stwierdziłem że po jej wybryku mam scentrowane koło i kto wie co jeszcze z ramą i widelcem więc wzywam policję. Pani na to "wzywaj se". No to "se" wezwałem.
Na początku Pani mówiła "tutaj nie wolno rowerem jechać" potem "słońce mnie oślepiło", a skończyła na "pan wjechał we mnie i poruszał się po lewej stronie". Pan bagieta stwierdził, że to teren prywatny, znaki są ustawione umownie i w sumie każdy może tu jeździć jak chce. Zapytacie jak się skończyło? A no nie skończyło się jeszcze: wniosek do sądu na mnie i na panią, ponieważ pan policjant nie jest w stanie rozsądzić xD
Nie wiem co się wydarzy w sądzie. Mam nagranie z monitoringu, będę dochodził swoich praw przed sądem pierwszy raz w życiu.
A te 101km to dzisiejsze kwadratobranie. Takie typowe "do odbębnienia" - czyli zbieranie kwadratów w zurbanizowanej tkance miejskiej zagłębia, choć trafiło się trochę błota jadąc przez pola niedaleko Czeladzi.
Założyłem do Eskera nowy łańcuch, nowe tarcze i klocki. O ile napęd działał dziś przecudownie (trochę poświeciłem czasu by wyczyścić go z fabrycznego smaru, wysuszyć, odtłuścić i nawoskować ale było warto!), o tyle tarcze i klocki.. no muszą się dotrzeć :D nie mam nic do siły hamowania, ale między klockami jest tak mało miejsca na tarcze, że lubiła podzwonić czasem raz przednia, raz tylna. Trzeba to będzie jeszcze doregulować.
#rowerowyrownik
źródło: kwadratowy_grvl
Pobierzźródło: Zrzut ekranu 2024-02-22 o 22.10.10
Pobierz@Elessar: Pewnie pomiędzy Dąbrówką Wielką a Przełajką bo żeś się w Polną drogę wpierdzielił która o tej porze roku jest łajnem
@Elessar: No bo tam wystarczy mały deszcz i masz z tydzień nawet latem z głowy (bo dochodzi do tego użytkowanie przez rolników), ja tam rowerem się kiedyś tak wpierdzieliłem że z pół godziny po wyjeździe męczyłem się by doprowadzić go do