Prawie zemdlałem dziś po 5 km biegu. Zatrzymałem się na sikanie, nagle plamy przed oczami i problemy z utrzymaniem równowagi. I bicie serca czułem w uszach. Masakra. Jak zacząłem iść to zrobiło się lepiej. Nie polecam.
Ps. Mam anginę i nie zjadłem śniadania, sąsiad mnie wyciągnął na bieganie więc zjadłem tylko ciastko i napisem się słodkiego. Jestem niemądry. Z planowanych 10km zrobiło się siedem. I w dodatku zmęczony jakbym przebiegł 2 maratony
Ps. Mam anginę i nie zjadłem śniadania, sąsiad mnie wyciągnął na bieganie więc zjadłem tylko ciastko i napisem się słodkiego. Jestem niemądry. Z planowanych 10km zrobiło się siedem. I w dodatku zmęczony jakbym przebiegł 2 maratony








źródło: comment_wBoLsQEPUwrL9enw2zhDJyTf3SDZ69Ut.jpg
Pobierz