Miesiąc na lekach, grupa ssri. Chciałam to napisać równo w pierwszą miesięcznicę, ale zapomniałam, trudno. Teraz jest miesiąc i bodaj 4 dni. Leki pojawiły się u mnie ze względu na długotrwałe myśli rezygnacyjne, stres, głębszy epizod depresyjny i pewną nowość w moim wachlarzu doznań, a mianowicie ataki lękowe. Pani doktor jest wspaniała, złapałam z nią więź od pierwszej wizyty, profesjonalna, ale przy tym mega ludzka, żadnego oceniania, poganiania itp. Moje leki generalnie
@moglesznamizjednejwazy: @caalkiem_nowe03: dziękuję wam słoneczka (づ•﹏•)づ miałam myśl żeby robić takie update’y co miesiąc i w październiku zobaczymy czy dalej będzie tak korzystnie. Oby (。◕‿‿◕。)
@Prof_Sedes: kiedyś byłem u kolegi i akurat mieli porę obiadowa. Chciałem iść do domu, ale kumpel mówi, żebym zjadł zupy pomidorowej, bo mama jego robi bardzo dobra. No i spoko, zostałem więc. Wówczas osmioletni chłopak tak przez jego rodziców został wyszydzony, że głowa mała. Teksty typu "w domu pewnie nie jesz regularnie", czy też "takie jedzenie pewnie masz tylko przy niedzieli, albo i w ogóle". Żałuję, że zostałem wtedy, bo
- niska jakość gier, bo większość to była bootlegi czy inne kompilacje 999999in1 gdzie powtarzały się 3 gry na krzyż - smród taniego, twardego plastiku - co drugi kardridż nie działał - nonstop psuły się zasilacze transformatorowe do tych durnych konsol, przegrzewały się,