Jakiś typek na przejściu dla pieszych koło mnie wpakował się prawie pod tramwaj idąc k---a pieszo.
Stoję sobie na przejściu dla pieszych na czerwonym świetle, a tu idzie jakiś studencik w słuchawkach. Zamiast się zatrzymać, spojrzał na mnie i wpakował się się przed tramwaj, który właśnie powoli ruszał z przystanku z prawej strony, pop przeciwległej stronie ulicy. No debil.
No, ale c--j z tym tramwajem. Jak się zorientował, że tramwaj rusza, to zaczął biec,
Stoję sobie na przejściu dla pieszych na czerwonym świetle, a tu idzie jakiś studencik w słuchawkach. Zamiast się zatrzymać, spojrzał na mnie i wpakował się się przed tramwaj, który właśnie powoli ruszał z przystanku z prawej strony, pop przeciwległej stronie ulicy. No debil.
No, ale c--j z tym tramwajem. Jak się zorientował, że tramwaj rusza, to zaczął biec,














*Nas