Rozumiem mojego starego który wstając do pracy o 5 siedział pół godziny z kawą po ciemku.
Teraz robię to samo, tylko że wstając na siłownię rano, i jest coś kojącego w tej niczym niezakłóconej ciszy, przerywanej tylko pękającymi bąbelkami od cappuccino
Teraz robię to samo, tylko że wstając na siłownię rano, i jest coś kojącego w tej niczym niezakłóconej ciszy, przerywanej tylko pękającymi bąbelkami od cappuccino






































źródło: a0462d,922,0,0,0
Pobierz