Polski milioner oddaje proporcjonalnie mniejszą część swojego dochodu na podatki i składki niż pielęgniarka na etacie. Nie dlatego, że oszukuje. Dlatego, że system mu na to pozwala, a nawet do tego zachęca. Ten mechanizm ma nazwę: arbitraż podatkowy.
@Lalatina: Ale masz świadomość tego, że obecnie funkcjonujemy w modelu w którym polscy uciemiężeni (wicznie) przedsiębiorcy płacą niskie podatki w stosunku do reszty społeczeństwa pracujących na etacie? I utrzymawianie tego stanu, a w zasadzie pogłębianie go, skutkuje własnie tym, że ten ucziciwe pracujący na etacie typowy mirek zarabiający ~140 tys brutto rocznie płaci drastycznie wyższe podatki, bo ci co zarabiają najwięcej ich unikają? Naprawienie tego stanu pozwoli podnosić wyższą kwotę
Czy ma ktoś doświadczenia z mieszkaniem w powiatowej Słowacji? Liptowski Mikułasz i okolice? Twardoszyn, Rużomberk. Chcę wyprowadzić się gdzieś na ładną górską wieś z Krakowa ale od czasu do czasu muszę się zjawić na miejscu więc default Asia odpada. Ogólnie wynajem w całej Małopolsce, nie wspominając o Podhalu jest drogi w stosunku do standardu, mało też jest mieszkań poza Krakowem. W Słowacji jest z tym trochę lepiej no i piękne widoki, natura
@cotozazycie: Słowacka wieś to trochę taki trzeci świat. Przemyśl to. Jak chcesz fajną wieś to pomyśl o Austrii, a jak tanią to o Bośni i Herzegowinie, ale Słowację odradzam. Weź pod uwagę też, że wiejskie sklepy na Słowacji są otwarte do 16:00, maks 17:00 i jest ich mniej niż w polskich wsiach. Te słowackie wsie wydają się martwe, jedyne miejsce, gdzie są ludzie to lokalna krčma, czyli podły pub z
Zagrywki tego żałosnego para VeloBanku to jakiś nieśmieszny żart. Miałem sobie kartę kredytową w citibanku, której używam raz na ruski rok. Okazuje się, że to już nie jest citibank, tylko VeloBank. No i co widzę w bakowości online? Żeby spłacić kartę muszę założyć u nich konto. Inaczej się nie da. Tak zgadliście - nie mam możliwości spłaty karty, a odsetki są naliczane xDDDD Przecież za takie zagrywki powinny być milionowe kary. Komunikacja
@pepedros: Mam to wdupie jak to się stało, że jeden bank zmienił się w drugi. Jestem klientem, który jest w tym momencie naciągany na odsetki, ponieważ celowo uniemożliwono mi spłatę zadłużenia.
@tomek123456789: Nie, to jest komunikat z głównej strony po kliknięciu w kartę. Weź poszukaj w szczegółach karty wyciągu/zestawienia i będziesz mógł zrobić normalny przelew na konto które będzie tam wpisane. Nic takiego tam nie ma. Oni odpowiadają za opisy. Ja dostałem jasny komunikat, że nie mogę spłacić karty. Jak się do tego nie ustosunkują to już mam zarys pisma do UOKiKu i KNFu. Postawili mnie w sytuacji, gdzie nie mam
Bezalkoholowy pils uwarzony przez Staropramena. Na rynku od 5 lat. Barwa trudna do określenia, bo piłem z puszki. Zapach słaby i dość dziwny. W smaku cienizna. Smakuje jak większość do budżetowych piw bezalkoholowych. Goryczki tu niewiele. Dość wodniste, nawet jak na zerówkę. Ciała brak. W tle majączą jakieś ziołowe nuty, jednak przyćmione są smakami typowimi dla masowej produkcji. Jak ktoś szuka w Czechach przyzwoitego piwa zero, to tego nie polecam.
AIPA uwarzone przez browar Maister. Na rynku 11 lat. Barwa bursztynowa. Piana mizerna ale gęsta. Aromat wyraźny. Papaja, brzoskwinia (ta raczej dominuje w zapachu), kora drzewa i imbir. Tropików jest mniej niż można by się spodziewać. W smaku ziemiste. Z nutami ziołowymi i miętą. Jest też brzoskwinia i ananas. Dość nietypowe jak na (A)IPA. Bardzo pijalne. Nagazowanie mocne. Dość niecodzienny i bogate w doznania smakowe, chociaż można się zdziwić, bo
New England IPA uwarzone przez browar Maister. Na rynku 5 lat. Aromat owocowy. Mamy tu mango i grepfruta. W smaku dość puste. Również nieco owocowe, można doszukać się mango. Za to nie ma typowych cytrusów. Roślinne, w klimatach siana. Nie ma tu za wiele doznań. Goryczka przeciętna, nie zalega. Za to p--o zostawia na języku dziwny posmak mokrej szmaty do podłogi. Lekkie. Ogólnie jest raczej poprawne, żekłbym przeciętne. Nie doszukałem się
Fruit New England IPA uwarzone przez szkocki browar BrewDog. Na rynku jakieś 4 lata. Mętne, ale wygląda jakoś słabo. Piana biała, wysoka. Guawa wyczuwalna w zapachu, do tego mocny grejpfrut. Ogólnie aromat intensywny. W smaku guawa oraz reszta tropików mocno stłumione. Raczej taki soczysty malinowy lizak. Wysycenie wysokie. Konsystencja specyficzna, raczej kremowa, nie spodziewałbym się takiej po czymś z IPA w nazwie. Delikatne w ustach jak na New Englanda.
AIPA ze słoweńskiego browaru Resrvoir Dogs. Na rynku ponad 10 lat. Barwa to miks ciemnego złota i bursztynu. Aromat sosny, cytrusów, słodu i landrynek. W smaku cytrusy, owoce tropikalne i nuty owoców leśnych, jagód. Goryczka wyczuwalna, powyżej średniej. Dobrze zbalansowane. Smak jest bardzo przyjemny. Wytrawny finisz. Orzeźwiające. Dobre, jedno z lepszych słoweńskich jakie piłem, spokojnie sięgnąłbym po nie ponownie.
Jeśli nie rozumiecie dlaczego, niektórzy jak ja, nie przepadają za panem konfiturą oraz jego jeszcze bardziej dożartym koleżką i tym czymś, co tam ostatnio pyskuje w filmiku jak nawiedzone, to wyjaśniam.
Mamy ostatni filmik, Wiertnicza 76 w Warszawie. Widać wyraźnie, że rodzice nie mają tam jak zostawić samochodu bez naginania prawa. Albo muszą zostawić na podjeździe, blokując wyjazd z bramy sąsiada, albo mają tylko wjazd w
Widać wyraźnie, że rodzice nie mają tam jak zostawić samochodu bez naginania prawa.
@Otwarty_Sezam: To nie jest problem wszystkich pozostałych mieszkańców miasta.
Dlaczego konfitura nie przygotuje wniosku i nie zbierze podpisów, aby usunąć ten śmieszny kawałek zieleni, który i tak każdy rozjeżdża i zrobić tam zatokę K+R?
@Otwarty_Sezam: A ile takich wniosków złozyli okoliczni mieszkańcy?
Weizen AIPA w wersji 0% z Wąsosza. Na rynku od 8 lat. Kolor herbaty. Piana średnio obfita. Aromat brzeczki. Chmiele (prawie w ogóle nie wyczuwalne) wybitnie nietypowe dla niemieckiej pszenicy. Całkiem pijalne. Totalny brak ciała. Smak słabiutki. Nie pasuje mi do żadnego stylu. Takie namoczone słodkie zboże z korzeniem pietruszki. Połączenie tych chmieli z pszenicznym słodem chyba nie było dobrym pomysłem. Pozostawia ziemisto-łodygowy posmak. Goryczki nie stwierdzono.
New Zealand Black IPA od Pinty. Nowość, na rynku od dwóch miesięcy. Barwa prawie czarna. Piana obfita, gęsta. W aromacie zielone owoce i trochę paloności, ale takiej dość specyficznej, "sztucznej". W smaku dość owocowe, cytrusy wyraziste. Pojawia się też żywica. Mamy tu mniej paloności niż mogłoby to wynikać ze stylu. Nie jest przesadnie słodkie, ba jest wręcz wytrawne. Pojawia się też trochę kwasowości. Jest pełne, słodowe, czuć
Jest rok 2026 n.e. Cała Polska jest zajęta przez żymian, konfederosjan i pisiorów… Cała? Nie! Jedna wioska nieustraszonych piewcór RiGCzu wciąż stawia opór najeźdźcy.
@chwed: wyborcy Brauna, których miał odbijać Czarnek też zaskakująco trzeźwo, nie dadzą się złapać na ten lep. Wyborcy TD rozczarowują 30 % uważa że jest git.
spoko fota. Polska też ma swoje uroki. Nawet ta przemysłowa Polska.
Damian
Wykop to dla mnie pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi, znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie, bursztynowy świerzop tańczący wśród fal burzanów.INTJ-A