@Minieri: Można w Powiatowym Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności złożyć wniosek o ustalenie stopnia, przy znacznym dodatkowe 214,84 zł ( wniosek o zasiłek pielęgnacyjny składa się w MOPS) oraz w ZUS można spróbować złożyć wniosek o świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, jakby się Mama o rentę ubiegała.
W Bytomiu jest lombard, w którym można znaleźć wszystko - „od igły po helikopter”. To miejsce, które kojarzą nie tylko mieszkańcy tego miasta. „Helikopterek” najpierw mieścił się przy ul. Wrocławskiej, naprzeciw Urzędu Miejskiego. Później właściciele przenieśli swój biznes do dzielnicy...
@Astralis: jarmark staroci jest w każdy pierwszy weekend miesiąca - najbliższy 6-7.05.2022. Warto zajrzeć, dużo wystawców oraz grochówa/ bigos z kuchni polowej.( ͡°͜ʖ͡°)
"firma prowadzi rozmowy z kolejnymi miastami [...] Sensorami zliczającymi uśmiechy zainteresowane są m.in. Orange, Krajowa Izba Rozliczeniowa, Luxmed czy wakacje.pl. W tych firmach do końca roku będą wdrożone testy. Rozmowy trwają także z PKN Orlen." Ciekawe dlaczego się nie chwalą jak PKO BP
#anonimowemirkowyznania Mirasy, mam problem. Od pewnego czasu gdy się podcieram zauważam ślady krwi. Dokonałem oględzin (nie pytajcie jak) i chyba mam hemoroidy, a właściwie jednego hemoroida, taką kulkę przy „oku”. Jakieś sposoby na to? Maść czy co? Ps. Nie jestem tęczowy
Temat może dosyć trochę wstydliwy, ale czy ty już zbadałeś swoje jajka? Poświęć 5 minut swojego życia, złap się za jajka i ocal siebie :) Jestes rozowym? Złap faceta za jaja, jeśli sam nie chce :)
Wyrwać się z bezdomności jest równie trudno jak z choroby alkoholowej. A właściwie jeszcze trudniej. Bo przestać pić to tylko pierwszy krok. Potem trzeba znaleźć stałą pracę i dopiero wtedy zdarza się własny dach nad głową.
W schronisku w Nowych Sadach jest półtora roku. Ma spore szanse na mieszkanie socjalne, może nawet w tym roku. Pracuje dorywczo, pięknie kładzie płytki. Zarobiłby na utrzymanie. Ale przydarzające mu się ciągi alkoholowe mogą wszystko zniszczyć. Nie chowamy pod kloszem
Niepowodzenia po usamodzielnieniu zdarzają się często. Wystarczy, żeby człowiek znowu zaczął pić, stracił zatrudnienie albo wyjechał gdzieś za pracą i zadłużył mieszkanie. Wtedy wraca
Piotr, ten, który od kilkunastu lat nie wyzbył się marzeń o wyjściu z bezdomności, niedawno był znów o krok od celu. Za sprawą Marcina Polaka, łódzkiego artysty i społecznika, wziął udział w warsztatach teatralnych, a potem w przedstawieniu „Wszędodomni”. Spektakl, przygotowany przez teatr Chorea, będący opowieścią o życiu bezdomnych, pokazywano w kilku miastach. Wspomnienie o wrażliwym i zagubionym Piotrze, który pisze wiersze i rysuje, nie
Wojciech (rocznik 1967) trzeci już rok jako „domny” żyje w 19-metrowym mieszkaniu, które cierpliwie sobie załatwił. Pracuje w zakładzie pracy chronionej. – Dawałem sobie radę i w urzędach, i szukając pracy, bo występując od młodych lat na scenie z zespołem muzycznym, mam śmiałość w kontaktach z ludźmi –