Pamiętam jak w podstawówce miałem w klasie takiego przegrywa - grubaska, to wuefista lubił z niego cisnąć bekę. Raz biegaliśmy na kilometr, oczywiście przybiegł ostatni, to wuefista go pyta, czy się czołgał zamiast biegać. A potem, żeby pokazał wszystkim jak biega, bo to niemożliwe, żeby tak wolno. I kazał mu przebiec przed nami kilkadziesiąt metrów, a każdy wtedy miał bekę xD

JoeGlodomor














