Wpis z mikrobloga

Do wzięcia kredytu hipotecznego na te 20-30 lat to trzeba mieć silną psychikę. Najpierw załatw sobie porządną pracę, potem wybiegaj umowę na czas nieokreślony, a bank w nagrodę przygotuje chomąto. No i potem się zaczyna wyścig nadgodzin, znoszenia mobbingu, nadpłacania ratek aby zmniejszać bandycką lichwę odsetek, widzę to po swoim kołchozie, tzn kilka rozmów o życiu i już wiesz, kto ma jakie zobowiązania, zdradza ich nawet podejście do przełożonych czy kierownictwa. Ten system jest napędzany przez szatana
#pracbaza #nieruchomosci #antykapitalizm
  • 165
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zopyross: nie tak dawno temu jakiś rozsądny inaczej mi wmawiał że kredyt hipoteczny to w ogóle jest za darmo prawie i co ja opowiadam. Że tylko głupiec by nie brał takiego super kredytu, że liczyć nie umiem i takie tam xD
  • Odpowiedz
  • 25
@MazurskiSmak: tak, znam te teorie, że kredyty są super i ogólnie są dla bogatych ludzi, co jest poniekąd prawdą, bo biedakowi nikt nie da ot tak pół bańki
chodzi o etap zwrotu należności, który, dosłownie wysysa z ciebie życie przez codzienny stres
Sąsiadów oszukasz, ale siebie samego nie, tzn nawet sąsiedzi się w końcu zorientują, że wstajesz o 5 a wracasz przed północą z nadgodzin, żeby to wszystko na bieżąco
  • Odpowiedz
@Zopyross: najlepszy to i tak jest cykl życia Polaka klatkowego. Kupujesz za miliony kurnik w którym tylko śpisz, bo rano wstajesz, idziesz do swojego lizingowanego mercedesa czy innego złomu "premium" (xD) bo przecież trzeba się pokazać we firmie, jedziesz godzinę do kołhozu gdzie tyrasz na to. Wracasz wieczorem i spać tylko bo jutro kolejny dzień z--------u żeby spłacać fałszywy obraz który ktoś ci włożył do głowy że tak masz żyć.
  • Odpowiedz
  • 50
@MazurskiSmak: najbardziej w takim cyrku szkoda dzieci, bo cały okres dojrzewania będą świadkami desperacji swoich rodziców w walce z bankowym chomątem, wokół niego zostaną podporządkowane wszystkie wydatki, pewnie nawet sami będą musieli jako dorośli coś pomóc w spłacie a odziedziczą 50 metrów o wartości 60% wypracowanej przez ojca krwawicy
  • Odpowiedz
  • 656
a jaka jest alternatywa dla ludzi, którzy nie urodzili się milionerami?


@Badmanek: w tym satanistycznym systemie alternatywy być nie może, zaprojektowany jest bowiem na nieustanną krzywdę i łzy
  • Odpowiedz
@Zopyross: to co opisałeś może wydawać się okropne ale osoby, których to dotyczy przyjmują to jako naturalną kolej rzeczy i myślę, że nie ma w tym nic złego. Ludzie mają w życiu jakiś cel, w tym przypadku jest to chęć posiadania własnej nieruchomości są różne drogi, które prowadzą do spełnienia tego celu i to jest przykład.
  • Odpowiedz
@Badmanek: wynajem i powolne odkładanie na mieszkanie. Jak bedzie bardzo zle, to zawsze można wrócić do rodziców. Za to nigdy nie ma sytuacji ze wartość mieszkania jest niższa niż w momencie zakupu, i sprzedaż mieszkania nie wystarczy do spłaty kredytu. Nie trzeba szukać kupców, martwić sie o jego wartość, zastanawiać sie jakich sąsiadów trafisz, ze kupisz mieszkanie które bedzie mina jakosciowa lub administracyjna (brak wspólnoty, wymagany kosztowny remont)

Przy wynajmie
  • Odpowiedz
kredytu hipotecznego na te 20-30 lat to trzeba mieć silną psychikę


@Zopyross: może odkryje dla ciebie świat, ale nieruchomość z kredytem możesz normalnie sprzedać ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
  • 55
Kredyt to normalny instrument finansowy


@brak_sumienia: kredyt to sobie może być w zakładzie pracy, jak np ma moja ciotka polonistka, która na 0% przy racie 500 zł wzięła 90 tysięcy na cele mieszkaniowe a w przypadku jej śmierci wszystko się anuluje i nie przechodzi na nikogo w rodzinie
Wystarczy dwóch żyrantów, więc ma swoje przyjaciółki z pracy i tak sobie nawzajem żyrują, a kredyt się chyba co 5 lat odnawia
  • Odpowiedz
@Zopyross niektórym udało się trafić na loterii pokoleniowej i kupić w jeszcze normalnej cenie mieszkanie z bk2%. Wtedy rata minimalna i większość spłaci to w 10 lat
  • Odpowiedz
  • 28
@xeyes: jeśli ktoś ma plan na przyszłość, zabezpieczenie finansowe, posiada już jakieś nieruchomości to tak, nawet taki kredyt traktuje w kategoriach inwestycji bo wie, że na niej jeszcze zarobi i to on wycycka bank a nie bank jego
tylko to jest promil zaciąganych nad Wisłą kredytów, cała reszta nieszczęśników jest miesiąc w miesiąc przez następne 20 lat dźgana kananejsko-babilońską włóćznią wiecznej lichwy, gilotyna sanhedrynu nie przepuści nikomu
  • Odpowiedz
Mieszkanie z rodzicami do ich śmierci?

@Badmanek: Już chyba lepsza taka opcja niż zostanie niewolnikiem na znaczną część swojego życia, liczenie każdego grosza, ciągły strach o utrzymanie pracy, rezygnacja z zainteresowań i przejście na tryb funkcjonowania od pierwszego do pierwszego (oczywiście jeśli są warunki do tego, żeby zamieszać z rodzicami). Zawsze można też iść w kupno czegoś małego i nie zadłużać się po "same jaja". Co prawda rodziny nie założysz,
  • Odpowiedz