Polska policja to nieśmieszny żart. W sobotę w mojego trzylatka wjechał z dużą prędkością 12 latek na wielkiej, odblokowanej hulajnodze, był bez opiekuna. Sytuacja miała miejsce na placu zabaw, na ścieżce przy piaskownicy, pod kilkoma kamerami, dosłownie. Na miejscu była moja kobieta, wyciągnęła synka spod hulajnogi i kazała młodemu dzwonić po matkę. Po chwili na miejsce przyszły dwa wydziarane patologiczne glonojady, typowe wulgarne karyniska, były agresywne i pruły się o rysę na

Ketrab77



































