@chudziutki: Ja zakupiłem sobie swego czasu "Arabski nie gryzie" z Edgarda i była w miarę ok. Moim celem było nauczenie się alfabetu arabskiego, pisać proste wyrazy i potrafić rozczytać znaki w wyrazach. Celowo nie wspominam tutaj o czytaniu jako takim, jakie znamy z języków europejskich, bo czytanie tekstów w językach semickich to inna bajka ( ͡°͜ʖ͡°)
Jaka jest możliwość, by wybudować sobie na własnej ziemi pod zabudowę (gdybym kupił), domek z drewna? Mam na myśli domek co sam bym wybudował, bez żadnego architekta itp. Powiedzmy, że coś w stylu małej drewnianej kawalerki, coś jak większa altanka działkowa.
W sumie wolałbym coś takiego, jak mieszkanie w bloku ( ͡°ʖ̯͡°)
Koledzy pomóżcie, bo nie jestem zbyt dobra w #angielski Kolega mi kupił orzeszki ziemne w eleganckim opakowaniu. Właśnie napisał co u mnie słychać. Co powinnam mu odpisać? 1. I eat yours nuts 2. I eating yours penauts
Ktoś gdzieś przekonywał, że języka obcego lepiej uczyć się od razu pełnymi zwrotami i zdaniami niż archaicznym tłuczeniem do głów reguł gramatycznych, jak to się robi w polskich szkołach. Serio ktoś tak uważa? Strasznie mnie takie podręczniki wkurzają. Będę wiedział, jak poprosić o zastrzyk z lidokainy i jak powiedzieć, że nie lubię ośmiorniczek, a dalej nie będę potrafił budować dłuższych wypowiedzi, bo o tym, dlaczego te zdania wyglądają tak, a nie inaczej,
@Clermont: znajomość gramatyki jest silnym fundamentem znajomości całego języka jako systemu. Język to coś na kształt organizmu, gdzie można przyjąć, że gramatyka jest szkieletem, a słownictwo/wyrażenia i ogólnie semantyka czy składnia to wypełnienie tego szkieletu. Bez świadomości tego jak działa dany język ciężko jest się przestawić na inne myślenie. Dla nas Słowian czymś obcym jest germańska lub romańska rodzina języków. A co dopiero języki semickie np. arabski lub aglutynacyjne np.