Pierwszy raz w życiu dzwoniłem na policję w sprawie awantury domowej u sąsiadów klatka obok. Dziewczyna(ogólnie młoda max 23l) płakała, szlochała, raz na jakiś czas krzyknęła Ała, prosiła żeby jej konkubent się uspokoił ale nic typ darł się na nią i rzucał rzeczami a ona wyła i mówiła jutro wyjadę ( ͡° ʖ̯ ͡°). Wiec stwierdziłem ze c--j koniec szybki szlug upewnienie się które mieszkanie i telefon na
Afrojohny via Zakop













Odpowiem panu szczerze. Niestety u nas tak dobrze nie płaca zeby nas było stać na iphony...
Ale Pani była na tyle miła ze podeszła mi po powerbank do dziewczyny. Grunt to mieć poczucie humoru w tej naszej służbie zdrowia XD