Mirki, pijcie że mną kompot! Po jakiś 2 latach starań, wizyt u lekarzy, diet, suplementacji i nie wiadomo czego jeszcze, ostatnio dostałem od żony taki oto prezent (。◕‿‿◕。) Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko będzie, jak należy i dziecko będzie zdrowe.
@Benuchiilli: i to był największy plus chodzenia do szkoły, a raczej czasów dzieciństwa i bycia "młodzieżą"... Wszystko nas interesowało, a dziś wszystko jest jakieś takie... Szare i bure.
Ej wiecie co, pamiętam internet bez trolli. Pamiętam yt bez reklam, pamiętam aqq gg nk i instagrama tylko po to żeby mieć kody do bety bad company 2. Pamiętam pc z przyciskiem turbo, atari, game boya którego brałem na wyjazd na grzyby z rodzicami. Dni spędzone na naprawianiu komarka. Pamiętam game spy i setki godzin w mohaa. Kiedyś każdy wstydził się pokazać swój dziub w internecie a dzisiaj co drugi chce być
@Van-der-Ledre Zaczęło się od uchyłków jelita po raka, potem przerzuty na otrzewną. Chemia nic nie dała i cyk na kości. Teraz na watrobę poszło i możliwe, że węzłami jeszcze na mózg sobie pójdzie. 28 lipca mam mieć operację, ale to tylko by mi poprawić komfort umierania chyba. Mam 39 lat.
@Metodzik: Dobra to ile macie aktualnie gierek uzbieranych na epic? ja zacząłem od momentu jak dawali GTA kiedyś tam, i ponad 400 już wyszarpałem (w kilka zagrałem, w kilka se zagram jak zmienie kiedyś pc) ale niestety kilka fajnych tytułów pominąłem bo zapomniałem :(
Mirki, dzisiaj się rozwiodłem. Byłem zakochany po uszy, ślub moich marzeń, było wszystko wspaniale. Niestety, żona już przejawiała odpały wcześniej, a po ślubie to się tylko nasiliło. Drugiego dnia rzuciła mi obrączką za jakieś pierdoły. Małżeństwo trwało 8 miesięcy po czym ustało pozycie i po 15 miesiącach rozwód. Nie życzę nikomu czegoś takiego. Natomiast ja czuje się, jakbym zrzucił z siebie ogromny balast problemów. Buduje własny ciepły mir domowy, gotuje, realizuje się,
@EvilRogue: jeśli są toksyczni to ok. Mam na myśli sytuację, w której miałeś przyjaciół i zajebisty kontakt z rodziną, ale d00pa tak namieszała w głowie, że się odciąłeś
Na szczęście mam dużo odpadów 3mm obłogu dębowego od znajomego stolarza, więc mogłem potestować różne opcje i po paru wpadkach finalnie ploterem laserowym wycinam drewnianą bazę, później ręcznie ją szlifuję, później maluję w środku specjalną żywicą i świecącymi pigmentami galaktykę by finalnie zamknąć całość zalewając środek długowiążącą żywicą Epodexu.
Hobbistycznie wrócę do tej formy, bo marzy mi się namalowanie w pełni trójwymiarowej galaktyki, ale to wymaga duuuużo
No i są też TRYTOWCE czyli moje małe oczko w głowie które traktuję jak kwintesencję rękodzieła - rzeczy niespotykane, rzadkie i jedyne w swoim rodzaju. Bo jak często możesz powiedzieć, że masz w kieszeni albo na szyi rzecz która jest radioluminescencyjna? :D
No i z promocją -20% większość jest co najmniej tańsza o 100zł, a jutro -150zł więc to odpowiedni czas na trytowe zakupy jeśli jesteście zainteresowani taką formą.
Albo Wietnamczycy! Patrz Pan co te żółtki. Patrz Pan jaka perfidia. Zalewają nasz rynek skarpetki z gumką, specjalnie to robią. A wiesz Pan dlaczego? Żebyśmy podostawali Buergera. Żeby nam Panie nogi, Panie żyły uciskało, tamowało krwiobieg i w 3 miesiące Panie Buerger. I kolejne amputacje, stopy ciach, kolana ciach, uda!
@bo-banley @SebekSewastopolski Wszystko jedno. Skarpetkami chcą nas, panie, powyzabijać. Ale nie mnie! Te żółte kurduple za chude są w żółtych uszach. Patrz pan. O, widzisz pan? Kupuję… u tych gupków, tę ich taniochę uciskową. Iii ciach! Żyletką gumki. I skarpetka bezuciskowa, zdrowa. Bezuciskowe skarpetki, zdrowe, bezuciskowe.
Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko będzie, jak należy i dziecko będzie zdrowe.
#chwalesie
źródło: temp_file482647532855600658
Pobierz