Pamiętam, jak kiedyś pracowałem za granicą w kolchozie, musiałem przebierać się w nieogrzewanej zimą szatni w zużyty, niewygodny kombinezon, pracować w syfie i hałasie z wyśrubowanymi normami, oglądając przy tym skacowane twarze ludzi, którzy już pogodzili się ze swoim losem. Trudny był to czas, wiele mnie nauczył i pozwolił docenić różne rzeczy w życiu. Teraz każdego dnia doceniam to, że mogę klikać sobie zdalnie, popijając kawę i słuchając podcastów. Często mam flashbacki
Gabriel naprawdę fajnie wygląda z Weroniką, miło się na nich patrzy, ona naprawdę chyba zyskuje przy bliższym poznaniu. A Gabriel też na plus, ładnie się wypowiadał i na początku, konkretnie powiedział w wizytówce czego chce, tego się trzymał, podchodził spokojnie do sprawy, dopuścił serce do głosu i wybrał, jednocześnie nie wybierając ślepo, ale analizując różne kwestie, a teraz otwarcie podchodzi do relacji z Weroniką, był miły wobec dziewczyn, wobec
Ja ni umim w rosół, chłop dwie lewe ręce, więc tylko pączki dla jego, a pączki to kulinarna ekstaza, nieziemskie przeżycie z pogranicza snu i jawy, kiedy słodycz uderza w kubki smakowe, achhh, jakie pączki cudowne są dla jego
Teraz każdego dnia doceniam to, że mogę klikać sobie zdalnie, popijając kawę i słuchając podcastów. Często mam flashbacki