Te podatki są tak ukryte właśnie dlatego, żeby ludzie nie byli świadomi tych wszystkich obciążeń. Jak mówi stare porzekadło, czego oko nie zobaczy, tego sercu nie żal. Gdyby ktoś zarabiający 2500 zł dostał wypłatę do ręki, a następnie musiał w zębach oddać państwu siedem stów, to zapaliłaby mu się lampka ostrzegawcza, że jednak coś tutaj jest nie tak. Tym bardziej, że pracodawca płaci na niego aż 3000 zł! Czyli różnicę między 3000
@PySMS: Oj skończ już p@#%$@#ić. Zatrudniasz kogoś? Mogę ci powiedzieć, że to o czym napisał @Ch_K to prawda, bo sam jestem w podobnej sytuacji. Częstym zabiegiem (tylko o tym słyszałem ;-) Jest też zatrudnianie na mniejszą kwotę na umowie, a reszta kasy pod stołem. Takie są realia.
Jeżeli pracownik zarabia na etacie 2500 zł "na rękę", to pracodawca płaci państwu ponad 4300 zł, w postaci składek na ZUS, podatków, składek na różne fundusze (pracy i niepełnosprawnych) itp.
Nie wiedziałem, że klin podatkowy w Polsce to 73%.
Pamiętam, ale pozwól że jeszcze raz zacytuję autora:
Jeżeli pracownik zarabia na etacie 2500 zł "na rękę", to pracodawca płaci państwu ponad 4300 zł, w postaci składek na ZUS, podatków, składek na różne fundusze (pracy i
Ja siedze od lat na samozatrudnieniu. Najwiekszy plus jest taki, ze dobra ksiegowa nawet przy obrotach rzedu 50k kwartalnie jest w stanie wyliczyc smieszny podatek - masa rzeczy leci w koszty, a jako ze wystawiam FV z zerowym VAT to jeszcze regularnie nadplaty VAT mam zaliczane na poczet podatku dochodowego. Wyliczylem sobie, ze place to 850 ZUS ale za to tylko 9-10% podatku. Na umowie o prace bylbym biedniejszy o srednia krajowa
Żeby wprowadzić taką rewolucję państwo musiałoby cofnąć swoje normy moralne do czasów średniowiecza, dopiero w takiej sytuacji gdy ci co przechlali całe swoje życie 4 tysiące zamiast pół oddawać do zusu umieraliby z głodu bo jako staruszkowie nie mieliby emerytury (ta jest pewnie paru cwaniaków co inwestowałoby w giełdę nieruchomości etc ale nie oszukujmy się to mniejszość) nie uzyskiwaliby żadnego wsparcia od państwa.
Komentarze (113)
najlepsze
To cała odpowiedź? Brawo...
Gdybyś miał dużo mniejsze koszty ich zatruudnienia - nie podniósłbyś im pensji? Nie mówie o podniesieniu ocałą kwotę zaoszczędzoną, ale czy w
osobiście wolałbym te 4000 na rękę i sam zapłacić 548,4 zusu, 310,64 składki na ubezpieczenie zdrowotne i 287 podatku.
czyli zostałoby mi nie 2000 a 2853,96
poza tym zus i składki na ubezpieczenie powinny być dobrowolne, bo prywatnie taniej to wynosi... i lepiej się na tym wychodzi..
@dzoker: A co z biednymi emerytami i rencistami, co z biedną administracją, z czego oni będą żyć. Wywrotowiec z Ciebie straszny.
Nie wiedziałem, że klin podatkowy w Polsce to 73%.
Pamiętam, ale pozwól że jeszcze raz zacytuję autora:
Jeżeli pracownik zarabia na etacie 2500 zł "na rękę", to pracodawca płaci państwu ponad 4300 zł, w postaci składek na ZUS, podatków, składek na różne fundusze (pracy i
Właśnie o to chodzi aby każdy sam się rozliczał to wtedy będzie wiedział ile kasy musi oddawać na państwo.
odkładał do sejfu w złocie
a jak bym chorował to bym leczył sie prywatnie a i na starość za emeryturę mógłbym kupić sobie wysepkę
Zalegalizowano wtedy kazirodztwo między bezpośrednimi krewnymi, więc każdy Francuz powie, że się udała. :P
Popieram w 100% - sam od lat o tym myślałem.
Gdyby hołota (bo inaczej o ludziach nie szanujących własnych pieniędzy myśleć nie umiem) sama zaczęła płacić swoje podatki,
od razu by się zbuntowali.