"Trzeba jednak docenić, że nasz PKB stopniowo rośnie" - Hmmm... Zagadka: czy kraj mający 3,7 proc. wzrostu PKB, ale jednocześnie 7,9 proc. deficytu finansów publicznych w relacji do PKB, tak naprawdę się rozwija?
Nie popadajmy w fałsz i zakłamanie, mówisz, i wyskakujesz z taką kłamliwą agitką?
Żeby było jasne na później: w 2010 roku deficyt budżetowy był najwyższy w najnowszej historii Polski! Najwyższy. O jakiej redukcji Ty mówisz? Albo kłamiesz, albo zwyczajnie uwierzyłeś w marketing rządowy - nie wiem, co z tych dwóch jest gorsze.
Pomijam już kwestię, że istnienie jakiegokolwiek deficytu państwowego jest karygodne.
Nie wiem kto moze zakopac taki temat... tak czy inaczej, to wszystko smutna prawda.
Z takim tempem rozwoju gospodarczego jakie mamy, jeszcze dlugo bedziemy wysylac dzieci na zmywak do UK.
Przypominam, ze minely juz 22 lata od zmiany systemu gospodarczego, a to bardzo duzo czasu na zmiany - Irlandia czy Korea Pld w takim czasie urosly na potegi. Polacy sa pracowici, stawialbym wiec na rzadzacych. Mamy do nich od setek lat pecha
@StaryKiejkut: Cóż, polityka w Polsce jest już tak skompromitowana, że nawet gdyby rządzeniem zajęli się ludzie kompetentni to niestety zostaliby zjedzeni bez wystarczającej otoczki politycznej - czytaj chamstwa, krętactwa itd. Mam nadzieję, że się mylę i kiedyś z czystym sumieniem będę mógł powiedzieć, że na czele państwa stoją ludzie naprawdę znający się na rzeczy.
@StaryKiejkut: Ja chętnie zakopie. Artykuł nie wnosi nic odkrywczego, chyba jedyne po co powstał, to żeby napędzić licznik odwiedzających, sfrustrowanych polaków. Nierzetelne dane, 5.4tys. euro na osobę (to jakieś 1900zł miesięcznie skąd te dane?).
@muminisko: Niby nie, ale jak widać niektórzy odczuwają iście masochistyczną chyba przyjemność uświadamiając to sobie codzień od nowa. Na bycie biedakami w Unii jest jedna prosta rada - wyjdźmy z Unii i wówczas już nie będziemy jednymi z najbiedniejszych w Unii, tylko po prostu - biedni i tyle....uff....jaka ulga!
@yorkfield25: Jedna z najlepszych firm doradczych czyli PricewaterhouseCooper oskarżyła w jednym z raportów o taki stan rzeczy pracodawców. Wyliczyli, że na zachodzie każda złotówka wydana na pracownika daje firmie 20 groszy zysku, natomiast w Polsce każda złotówka przekłada się na bodajże 74 grosze (nie pamiętam dokładnie, na 100% było to więcej niż 70 i mniej niż 80).
Coś w tym jest, abstrahując od horrendalnych podatków zauważyłem kiedy jeszcze prowadziłem firmę,
@yorkfield25: Bo u nas na rozwój nauki i nowych technologii wydaje się 0.5% PKB a W USA 15%. Dlatego też w PL nie ma wdrażania do produkcji nowinek technologicznych w skali ogólnoświatowej.
I tak. W USA telewizor kosztuje np. 400USD. Jesteśmy uczciwą firmą i sprowadzamy go legalnie do PL. No to na granicy doliaczją nam cło. Musimy też opłacić koszty transportu + naszą marżę. Potem jako hurtownia sprzedajemy TV do sklepów.
Najlepsze, że to wszystko są naczynia połączone, bo tak na mój chłopski nieekonomiczny umysł ; duża ilość "umów śmieciowych" wynika z dużych kosztów pracy oraz złych przepisów prawa pracy. Powoduje to sytuację w której pracodawca obawia się "związania" z pracownikiem i ponoszenia z tego tytułu kosztów. To z kolei generuje bezrobocie (przynajmniej oficjalne), które kosztuje (zasiłki itd.), a na pokrycie tych kosztów płacą ci sami przedsiębiorcy w wysokich podatkach co zwiększa ich
moze to ze wzgledu na to ze rodziny masowo za granice wyjezdzaja i kase do PL wysylaja, znam osobiscie wiele rodzin ktore przed 2004r bidowaly a teraz zyja bardzo dobrze bo mama/tata za granica pracuja w fabryce,jako kasjerka lub w innych zawodach; a czesto tez jest tak ze przez 5lat zona z mezem w anglii bidowali wszystko oszczedzajac a potem wrocili z kasa do PL i nagle nowobogaccy sie
" Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska. "
Racja. Ktoś może stanąć w obronie wysokiej stopy redystrybucji budżetu używając argumentu: "Popatrz na Szwecję, jak im się dobrze powodzi!". Tylko ile ta stopa wynosiła kiedy PKB per capita Szwecji było na poziomie naszego obecnego...
pierwszy raz w zyciu(w tym roku) wyjechalem za granice(moje pierwsze wakacje w zyciu) i to tylko dlatego ze mam tam rodzine, tak to kazde wakacje w domu spedzalem z braku pieniedzy, moj kuzyn z niemiec moze sobie jezdzic gdzie chce po calej europie a jest w moim wieku i jego rodzice pracuja fizycznie, gdyby zyl w PL to by zyl w biedzie
@sekito20: Ja pracuje w BMW w Monachium wakacyjnie i zarabiam więcej niż w Polsce i to jeszcze razy 4. W Polsce byłoby to niemożliwe. Tam młodzież w wakacje nie pracuje, wolą sobie odpocząć.
no dobra ale trzeba tez tam spac za cos, przeciez w pare godzin nie zobaczysz calego rzymu lub berlinu, bilety lotnicze to nie wszystko; a to napisalem aby pokazac jak moi rowiesnicy maja za granica
Chciałbym zauważyć, że od czasu zmian ustrojowych, dwie dekady biedy pokrywają się z dwoma dekadami oglądania, w większości tych zamych ryjów na ławach sejmowych - czas wyciągnąć wnioski.
Komentarze (164)
najlepsze
Nie popadajmy w fałsz i zakłamanie, mówisz, i wyskakujesz z taką kłamliwą agitką?
Żeby było jasne na później: w 2010 roku deficyt budżetowy był najwyższy w najnowszej historii Polski! Najwyższy. O jakiej redukcji Ty mówisz? Albo kłamiesz, albo zwyczajnie uwierzyłeś w marketing rządowy - nie wiem, co z tych dwóch jest gorsze.
Pomijam już kwestię, że istnienie jakiegokolwiek deficytu państwowego jest karygodne.
Z takim tempem rozwoju gospodarczego jakie mamy, jeszcze dlugo bedziemy wysylac dzieci na zmywak do UK.
Przypominam, ze minely juz 22 lata od zmiany systemu gospodarczego, a to bardzo duzo czasu na zmiany - Irlandia czy Korea Pld w takim czasie urosly na potegi. Polacy sa pracowici, stawialbym wiec na rzadzacych. Mamy do nich od setek lat pecha
Nie powiedziałbym, patrząc z dzisiejszej perspektywy, że Irladnia to potęga. Od 3 lat spada tam PKB, dług publiczny na poziomie 100% PKB, bezrobocie prawie 14%. https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ei.html
O Koree Południową zadbały Stany Zjednoczone, aby stworzyć przeciwwagę dla
20 lat temu mówili że szybciej.
Coś w tym jest, abstrahując od horrendalnych podatków zauważyłem kiedy jeszcze prowadziłem firmę,
I tak. W USA telewizor kosztuje np. 400USD. Jesteśmy uczciwą firmą i sprowadzamy go legalnie do PL. No to na granicy doliaczją nam cło. Musimy też opłacić koszty transportu + naszą marżę. Potem jako hurtownia sprzedajemy TV do sklepów.
moze to ze wzgledu na to ze rodziny masowo za granice wyjezdzaja i kase do PL wysylaja, znam osobiscie wiele rodzin ktore przed 2004r bidowaly a teraz zyja bardzo dobrze bo mama/tata za granica pracuja w fabryce,jako kasjerka lub w innych zawodach; a czesto tez jest tak ze przez 5lat zona z mezem w anglii bidowali wszystko oszczedzajac a potem wrocili z kasa do PL i nagle nowobogaccy sie
no jasne mlodzi absolwenci maz+zona maja bardzo slabe zarobki moze RAZEM 3000zl
mieszkanie to przeciez juz z oplatami 2000zl a za pozostale 1000zl wyzywic sie,ubrac sie,rozrywka
Racja. Ktoś może stanąć w obronie wysokiej stopy redystrybucji budżetu używając argumentu: "Popatrz na Szwecję, jak im się dobrze powodzi!". Tylko ile ta stopa wynosiła kiedy PKB per capita Szwecji było na poziomie naszego obecnego...
ps. moj wiek jest w nicku
no dobra ale trzeba tez tam spac za cos, przeciez w pare godzin nie zobaczysz calego rzymu lub berlinu, bilety lotnicze to nie wszystko; a to napisalem aby pokazac jak moi rowiesnicy maja za granica