Sebastian M. chciał kasacji wyroku? "Stanowiłoby podstawę"

Jak ujawniliśmy, w procesie Sebastiana M. udział wziął nieuprawniony obrońca. Mec. Marcin Jakubowski jednocześnie reprezentował oskarżonego przed sądem i był zatrudniony na podstawie umowy o pracę.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 24
- Odpowiedz





Komentarze (24)
najlepsze
@jakis_login: Przecież to jest oczywiste... Sprawa jest bezsprzeczna, zbliża się do końca - wszystko wskazuje że będzie surowy wynik. Obrońcy Majtczaka próbują różnych sztuczek - przedłużać proces albo spróbować go unieważnić. Specjalnie zatrudnili gościa który nie miał prawa tam być, żeby potem wnioskować w drugiej instancji
@kwanty: 14 dni od uzasadnienia wyroku a to często trwa miesiącami
Komentarz usunięty przez moderatora
Przecież to co odwala ten typ razem z kimkolwiek kto mu pomaga spoza aresztu pokazuje tylko jak skrajnie abuzywny jest system w którym żyjemy. Zero moralności,
Skad wnioosek, że system nie działa? Żak został skazany na 20 lat mimo wielu sztuczek stosowanych podczas procesu. Tak samo na razie nie widać żeby Majtczakowi sztuczki sie udawały.
Ile mieszkań można by za ten hajs kupić?
A wystarczyło nie uciekać i na drugi dzień po wypadku zgłosić się na policję lub prokuraturę jako świadek....
Mówię 7-8 bo dostanie pewnie maksymalne 8, ale zawsze jest