B2B zagrożone, branża IT w strachu
Ukrytych etatowców na b2b czekają mroczne czasy. Jak nie AI to teraz przekształcanie kontraktów na uop i większe składki oraz kary. Droga krzyżowa za życia.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 17
- Odpowiedz
Ukrytych etatowców na b2b czekają mroczne czasy. Jak nie AI to teraz przekształcanie kontraktów na uop i większe składki oraz kary. Droga krzyżowa za życia.
Komentarze (17)
najlepsze
Jeżeli umowa b2b nie precyzuje tychże, to nie bardzo jest podstawa do zamiany jej na UOP. Zwłaszcza jak ktoś nie siedzi na codzień w biurze.
A przeważnie typowy programista to siedzi w domu i zjada taski. Czasem się wdzwonić na spotkanie. Robotę
źródło: amf2wv
Pobierz@johny-bravooo owszem nie ma limitu ani dolnego progu faktur, ale jak nazwiesz typa który:
- jest na b2b z jedną firmą,
- stawkę, miejsce i czas ustala klient w umowie,
- musi
Nie ma obowiązku świadczenia usług wielu firmom, więc to odpada z miejsca.
Stawka jest ustalana między stronami. Nie musisz przyjąć stawki klienta, możesz zaproponować swoją. W umowie nie ma czasu i miejsca wykonywania pracy. Nigdy nie miałem nic takiego w kontrakcie.