Mireczki, szybka lekcja z marketingu kreatywnego w wykonaniu Biedronki. Jeśli myśleliście, że promocja na kawę Lavazza to okazja życia, to zapraszam do wspólnego liczenia, bo to, co dzieje się na etykietach, to czysta inżynieria błędu poznawczego.
Poziom 1: Pułapka „Ceny Głównej”
Wchodzisz do sklepu, widzisz billboard: „DRUGI 50% TANIEJ”. Idziesz do półki i widzisz gigantyczne 74,89 zł. Co podpowiada intuicja? „Super, wezmę dwie, to od tych 75 zł odejmą mi połowę za drugą sztukę!”.
- Twoje obliczenia: $75 + 37,50 = 112,50 za dwie paczki.
- Rzeczywistość przy kasie: Biedronka mówi: „Potrzymaj mi kawę”. To 75 zł to już cena PO rabacie. Realna cena bazowa to 99,99 zł (ukryta małym drukiem).
- Finał: Płacisz $149,98\text{ zł}$. Różnica? Prawie 40 zeta na jednym zakupie!
Poziom 2: Lingwistyczny bełkot
Zwróćcie uwagę na sformułowanie: „każda z 2 sztuk”. Napisane jest to czcionką dla mrówek, ale to nie przypadek. To celowo niejasne sformułowanie ma „rozmyć” fakt, że ta duża cyfra to tylko średnia. Zamiast napisać po ludzku „Cena przy zakupie 2 sztuk”, stosują konstrukcję, która ma uśpić Twoją czujność.
Poziom 3: „Supercena” droższa niż miesiąc temu (Dyrektywa Omnibus)
To jest najlepsze. Na etykiecie dumnie pręży się napis SUPERCENA. Tymczasem na samym dole, najmniejszym drukiem świata, Biedra przyznaje: „Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 69,99 zł”.
- Wniosek: Teraz, w „promocji”, przy konieczności kupienia DWÓCH opakowań, płacisz za sztukę o 5 zł WIĘCEJ niż jeszcze niedawno bez żadnej łaski i wielosztuk.
Podsumowanie:
- Billboard obiecuje złote góry (50%).
- Etykieta podstępnie sugeruje niższą bazę do rabatu.
- Cena „promocyjna” jest wyższa niż cena regularna sprzed miesiąca.
Pismo do UOKiK już poszło, bo moim zdaniem to ewidentne wprowadzanie w błąd i granie na tym, że ludzie się spieszą i nie czytają przypisów pod cenówkami.
Co o tym sądzicie? Też daliście się kiedyś złapać na taką „matematykę”, czy czytacie każdą gwiazdkę na etykiecie?







Komentarze (255)
najlepsze
Oczywiście to nie tłumaczy fikołków biedronki.
@HabaHabaZutZut: Ale już j---ć to czy to promocja, czy nie, niech sobie nawet tą kawę sprzedają za 1000 zł. Chodzi o te ich p----------e cenówki, przy których jak nie chcesz się naciąć to musisz spędzić pół dnia w sklepie z kalkulatorem w łapie. Dla mnie sprawa jest jasna.
P------e, że muszę dolary przynosić na zakupy do Biedronki.
A ty sugerujesz jakby konkretnie na tej kawie chcieli oszukać. Podają na cenowce też ostatnia najniższą cenę.
Korwin miał rację jak mówił, że 80% ludzi nie potrafi rozczytać rozkładu jazdy autobusu.
@Latarenko: jak idę do sklepu to po to, żeby coś kupić i chcę widzieć największą czcionką cenę regularną. Ja nie zamierzam stać tam z lupą, czytać dokładnie i zapisywać równania, żeby policzyć cenę. To jest chore i nie powinno tak działać.
@aleksc: "Finał: Płacisz $149,98\text{ zł}$."
No k---a, rzeczywiscie.
@ketrab86: To by wtedy j----i na tych kuponach, bo kupon na opakowanie 250g, a na półce opakowanie 260g i na kasie nie nabije promki. xd
Ale i tak szczytem wszystkiego są ceny nie pod produktem, ale na wyższej listwie, tak żebyś się z 5 razy pomylił.