1233 zł za rybę i rosół. Do rachunku doliczono... przyprawy!

"U Kapitana Dianthus'a" w Sarbinowie oszukuje ludzi. Liczą sobie dodatkowe 3zł za szczyptę lubczyku, czosnek czy ćwiartkę cytryny.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 260
- Odpowiedz

"U Kapitana Dianthus'a" w Sarbinowie oszukuje ludzi. Liczą sobie dodatkowe 3zł za szczyptę lubczyku, czosnek czy ćwiartkę cytryny.
Komentarze (260)
najlepsze
Odejmując to od rachunku to daje 1190.08. na 6 osób to 198.35 za osobe za zupe z drugim daniem i piciem nie dla każdego
Patologia gastronomiczna i dobrze że sie buda zamknęła.
Właściciel tłumaczący swoje przekręty tym ze goscie nie rozumieja menu powinien siedzieć.
źródło: image
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
źródło: IMG_0538
PobierzDodac jeszcze np platny parking 50 zł
Komentarz usunięty przez moderatora
@andrzej3344: Płacą. Nazywa się to: "opłata klimatyczna".
Komentarz usunięty przez moderatora
Pewnie to wprowadza zaraz po dostepie do cen transakcyjnych w nieruchomościach XDDD
@mleko3-2procent: Przecież tak jest.
W dobrej klasy lokalach kelner podaje jednak przybliżoną wagę. Mówi na przykład "mała ryba to przedział 300-500 gram, średnia 500-700, duża 700-1300" Wybierasz średnią a kelner otrzymuje z kuchni informację, że niestety takich nie ma. To wraca i mówi "przepraszam, niestety najmniejsza ryba jaką
Niech zgadnę. Oprócz paragonu od restauracji, dostali również od kelnera fakturę za usługi doradcze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)