Moje drzewo moja sprawa

Wczoraj w papierowej „Rzepie” był mój felieton o wycinaniu drzew. Tutaj w poszerzonej wersji uwzględniającej dyskusję jaka się przetoczyła po moim wpisie, że jak socjalistyczny rząd PiS pozwolił mi wyciąć moje drzewo z mojej własnej działki, to za skandal uznała to „liberalna” ponoć opozycja.

- #
- #
- #
- #
- #
- 105
- Odpowiedz





Komentarze (105)
najlepsze
I wiecznie ten sam argument, który ma legitymować zakaz wycinania drzew na własnej działce:
"Wysypiska/Krematorium/Oczyszczalni ścieków (wstaw dowolne) też nie wolno Ci wybudować, gdzie Ci się podoba. Więc dobrze że urzędnik decyduje za głupiego Polaka, który nie wie, co dla niego dobre."
źródło: comment_ALeoXOFptlhaBrSS6ZjkJLA877FvdeZ4.jpg
PobierzPolacy nie gęsi, bo swój język maja w. Nie są też naiwni i dobrze wiedzą co widzą.
https://twitter.com/Nowoczesna/status/834062639164596224
I jeszcze jeden obrazek od bezpośrednio od Petru (też w
źródło: comment_f52FspMTCFlGgtqCYzX6JVdInQ20lygy.jpg
PobierzGdyby nie to jego pitolenie i nagonka TVNu drzewa by rosły.
Cała procedura to:
1) wizyta i złożenie wniosku w urzędzie:
a) z tym wiąże się:
Składaliśmy dokumenty w Urzędzie Marszałkowskim. Wymiana pism bo panie urzędniczki początkowo nie wiedziały czy to one mają się zajmować tą sprawą czy Urząd Miasta... w rezultacie przyszły dwie kobiety, popatrzyły na drzewo i stwierdziły, że z
Za dwa tygodnie będziecie mogli pisać na nowo podania.