@aksnet: Dodaj do tego fatalną nawierzchnię na tej drodze, zwężenie w związku z jej gruntownym remontem(w końcu) oraz to, że było tuż przed przejściem dla pieszych - gdyby manewr się udał.
I co, pewnie kierowca miał się upewnić na sto procent przed wykonaniem skrętu czy przypadkiem jakiś inteligent na motorze nie objeżdża korku? ( ͡°͜ʖ͡°)
Nie mam nic do motocyklistów mijających samochody w korku, ale ten przed skrzyżowaniem powinien zwolnić i sprawdzić czy ktoś nie skręca w lewo. Wina motocyklisty ewidentna.
@Ryzoslaw: Ale o czym ty mówisz... Sam jeżdżę na co dzień na dwóch kółkach i w życiu bym nie odegrał takiego idiotyzmu... Po pierwsze - z zasady nie wyprzedzam tam, gdzie można skręcić w lewo. Nie ważne, czy to skrzyżowanie, czy stacja benzynowa. Po drugie, czym innym jest wyprzedzanie na krzyżówce tam, gdzie nie ma linii ciągłej, a co innego tu, gdzie ciągła jest i to podwójna. Po trzecie -
@Ryzoslaw: Jakiś kawałek przepisów? Bo w sumie tak, to ja mogę sobie zacząć manewr na przerywanej, ciąć ile się da, a potem "panie władzo, jaka podwójna, ja wracam na swój pas"...
Motocyklista ponosi winę, samochód prawidłowo sygnalizował skręt w lewo, kierowca nie mógł się spodziewać że jakiś debil go będzie na skrzyżowaniu wyprzedzać. Nie wiem jak mógłby się tłumaczyć motocyklista, cokolwiek powie to się tylko pogrąży. Argument o ścięciu zakrętu będzie śmieszny.
Komentarze (69)
najlepsze
Nie mówię, że tak jest prawidłowo, nie mówię, że tak jest słusznie. Po prostu taka jest praktyka. Na miejscu kierującego samochodem na pewno nie przyjąłbym mandatu, ale większości zwiędnie pyta po tym jak pan bagieta powie, że sąd.
źródło: comment_8QWYDhv0JhvwdAmENkxfpHte5lCfJllX.jpg
Pobierz@bombajowy: Może jest pewny że to wina kierowcy.
Wina motocyklisty ewidentna.
@KonstantyJanZahorowski: 'patrz w lusterka motocykle są wszędzie' ( ͡° ͜ʖ ͡°)