Oczywiście jak każdy prawdziwy mężczyzna (hehe) - nigdy nie płaczę, więc raz na jakiś czas przy okazji "gotuj z horacem" przybliżam twarz do posiekanej cebuli i mrugam soczyście. I polecam to każdemu pracującemu przy komputerze - magia rzewnych łez potrafi ukoić wysuszone monitorem oczy.
Codziennie wieczorem jem 2-3 pomidory + cebula, zalane oliwą z dodatkiem szczypty soli. Mniam :D. Czyli ze mam 30% wiecej czegostam, bo robie tak juz od prawie roku ;).
@stingah: Kroisz cebulę tak jak ziemniaka do frytek ale korzeń ma byc na górze i kroisz w dół, tak aby się nie rozpadł. Solisz to dobrze, zostawiasz na pół godziny. Kropisz octem aby było dobrze kwaśne, mieszasz, zostawiasz na 10 minut. Gotowe. Ocet spirytusowy.
Komentarze (158)
najlepsze
...i mirabelki pewnie tez :)
zapraszam
Komentarz usunięty przez moderatora