Wpis z mikrobloga

@Aleksander_Newski:

Wolne społeczeństwo powinno samo oczyszczać się z różnych grup patologiczno-ekstremistycznych. A nie poprzez akty prawne.


Jeśli głosisz populistyczno-demagogiczne hasła to licz się i z taką interpretacją (zresztą niezbyt chybioną). Pomijam, że większość kobiet to feministki - bo większość jest za tym, aby jej w pracy nie molestowano, większośc jest za tym aby płacić jej tyle samo za taką samą pracę, prawie wszystkie pewnie są za prawem głosu, równymi szansami
  • Odpowiedz
@Tamerlan: Mówisz coś o populizmie, a sam rzucasz totalnie propagandowe hasła, w dodatku rodem zerżnięte z socjalistycznych pochodów "Chcecie godnej płacy? Jesteście socjalistami!".

Nie. Nie każda kobieta, która nie chce być zgwałcona jest feministką. Tak jak nie każdy, który nie życzy sobie masowej imigracji do swojego kraju jest skrajnym nacjonalistą, tylko dlatego, że oni mają podobny postulat. I nie każdy kto nie lubi wyzysku z pracy jest komunistą, bo komuniści
  • Odpowiedz
: Mówisz coś o populizmie, a sam rzucasz totalnie propagandowe hasła, w dodatku rodem zerżnięte z socjalistycznych pochodów "Chcecie godnej płacy? Jesteście socjalistami!".


@Aleksander_Newski: Ach tak, ochrona pracownika, prawo wyborcze to propagandowe hasła. XD

Nie. Nie każda kobieta, która nie chce być zgwałcona jest
  • Odpowiedz
Ach tak, ochrona pracownika, prawo wyborcze to propagandowe hasła. XD


@Tamerlan: Nie. Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem proszę.

I dlatego należy to tym bardziej egzekwować i
  • Odpowiedz
Objaśniam przykład: Nie każdy element należy do zbioru A spełniając tylko pewne warunki przynależności do tego zbioru.


@Aleksander_Newski: Rozumiem, negujesz feminizm tych kobiet na podstawie tego, że Ty tak uważasz. OK.

Równość polega na równym traktowaniu obywatela poprzez organy
  • Odpowiedz
Rozumiem, negujesz feminizm tych kobiet na podstawie tego, że Ty tak uważasz. OK.


@Tamerlan: Nie ma potrzeby czegokolwiek negować. Feminizm także wśród kobiet jest marginalnym zjawiskiem. Dlatego, że żyjemy w XXI wieku, a nie w XVIII i równość już dawno nastąpiła. Feministka nie może dać praktycznie nic przeciętnej kobiecie (a tym bardziej tym zdolnym i pracowitym, które osiągnęły wiele dzięki swoim talentom), bo hasła, o które rzekomo walczą zostały już wywalczone
  • Odpowiedz