Aktywne Wpisy

Rain_Dog +602
Ukończyłem bieg Ultra-Trail du Mont-Blanc, to jest pętelka o długości ok 175 km i 10 000 m przewyższenia wokół Mont Blanc. Bieg zaczyna się w Chamonix we Francji, następnie trasa biegnie przez Włochy, Szwajcarię i z powrotem do Francji do Chamonix. To prawdopodobnie najsłynniejszy bieg górski na świecie, zjeżdżają się tu biegacze z każdego zakątka globu oraz cała światowa elita.
To było moje trzecie podejście do tego biegu, w 2019 nie ukończyłem z
To było moje trzecie podejście do tego biegu, w 2019 nie ukończyłem z
źródło: Screenshot_2026-08-31-14-30-22-18_3bb53944894d9646ec5754b62cc2584b — kopia
Pobierz
ferranger +160
Kończę dzisiaj 34 lata.
Jeszcze 4 lata temu chciałem kupić sznur na raty i go nie spłacić
A teraz pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że w sumie nie jest źle, ale kosztowało mnie to 3 lata masy wysiłków i wyrzeczeń. Zrezygnowałem prawie z alkoholu i nikotyny, mam o wiele lepszą kondycję niż w Liceum, mogę 2 miesiące żyć z dywidend, mam forda focusa który o dziwo się nie psuje i samicę
Jeszcze 4 lata temu chciałem kupić sznur na raty i go nie spłacić
A teraz pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że w sumie nie jest źle, ale kosztowało mnie to 3 lata masy wysiłków i wyrzeczeń. Zrezygnowałem prawie z alkoholu i nikotyny, mam o wiele lepszą kondycję niż w Liceum, mogę 2 miesiące żyć z dywidend, mam forda focusa który o dziwo się nie psuje i samicę



![[WYKOP EFEKT] Złodzieje okradli zbiórkę OSP Żabce na wóz strażacki.](https://wykop.pl/cdn/c3397993/4b343873ca2dde9c97fc3f8a7800146e966cc56b7568702811f189d916921da2,q80.jpg)

Pineward Lime Cola. Tak jak wskazywałaby na to nazwa, w otwarciu wyczuwalna jest musująca cola. Stanowi ona jednak tylko część kompozycji i wcale nie dominuje całości. Obecne są również wyraźne przyprawowe nuty, przede wszystkim imbir, ale też gałka muszkatołowa i kolendra. Do tego zapach dopełnia świeża limonka, choć trochę skryta w tle i może ciut wiśni. Początek jest zaskakująco ostry i powiedziałbym nawet, że nieco agresywny. Po czasie się trochę wygładza i wychodzi w nim więcej słodyczy, cukier oraz wanilia. Da się wyłapać też nieco gorzkiej pomarańczy, a przechodząc w drydown uwydatnia się cynamon.
Co ciekawe odbieram również lekki dymny akcent, jakby przewijające się w tle kadzidło na drzewnej bazie. Kompozycja jest dosyć złożona, posiada sporo elementów, które da się poszczególnie wyłapać, ale uważam że tworzą one chaotyczny zapach. Nuta coli wybrzmiewa w nim raczej sztucznie, a przyprawy wybijają się jak na mój gust zbyt mocno. Oczekując od tych perfum jedynie tego co zawarte jest w nazwie, czyli limonki i coli, można się mocno zaskoczyć. Zresztą jeśli kogoś interesuje ten motyw, to prędzej poleciłbym na testy Severo, które jest zdecydowanie tańsze i według mnie przyjemniejsze w odbiorze.
Jeśli chodzi o parametry, to są całkiem dobre. Sam profil zapachu uniseksowy, bardziej w klimacie jesiennym, lub zimowym. W porównaniu do większości Pinewardów idzie w zdecydowanie innym kierunku. Zamiast eksplorowania leśnych motywów, mamy gourmanda, ale nie w ciasteczkowo zbożowym stylu, jak np. w przypadku Hayloft. Tutaj jest to jakiś nieudany eksperyment i pierwszy opisywany przeze mnie zapach tej marki, który mi się zwyczajnie ani trochę nie spodobał, nie patrząc nawet przez pryzmat ceny.
Zapach 4/10
Projekcja 6/10
Żywotność 7/10
pozostałe recki
źródło: lime_cola
Pobierz