Wpis z mikrobloga

@adrninistrator: a dlaczego nie? ja miałem jako egzaminatora policjanta z WRD, który nie szedł po łebkach, najpierw konkretne przepytanie ze znaków i przepisów (nie wszystkich, ale dobrze było być przygotowanym, bo każdemu zadawał inne pytania) a na na placu manewrowym zrobionym z boiska asfaltowego (xD takie było w mojej gimbazie)) sprawdzał jak się zdający zachowują na drodze wobec znaków i wobec innych zdających. I dzięki temu podchodząc do kat. B
  • Odpowiedz