Wpis z mikrobloga

ktoś kto wybiera między rentą, a najniższą to pewnie marzy o fuchach na czarno


@Qullion:
To prawda, ale skoro kołchoz jest opcją, to znaczy, że ze zdrowiem nie jest tak źle. Ja tam bym chętnie poznał jakiegoś sumiennego gościa co za, powiedzmy, 40 zł/h (200% minimalnej netto) by mi ogarnął (moimi narzędziami) takie zupełnie najprostsze prace niewymagające myślenia wkoło domu typu skoszenie trawnika, przewiezienie ziemi taczką, wykopanie/zasypanie rowu, załadowanie złomu/gruzu
  • Odpowiedz
@smk666: tacy, którzy by ci to ogarnęli siedzą na różnych etatach i zarabiają przeważnie mniej. Ci co mają czas to nie chcą nic robić.
Koszenie trawy to kiepska robota po prostu i nie chce się tego robić nawet tym co zapierdzielają w czymś innym.
  • Odpowiedz
@tomekx11994: no tak można sobie pożyć jakiś czas tylko co dalej. To jest totalna wegetacja, niech rodzicom się coś stanie albo jedno straci pracę to na utrzymaniu jest dodatkowa osoba i okazuje się, że jest ubóstwo.
Nie wyobrażam sobie jak można tak żyć i cieszyć się, że się nie pracuje. Mi 2k to starcza na 5-6 dni i żyjemy normalnie, ale skromnie.
  • Odpowiedz