@fevo: wymiana przedniego skrzydła mogła zająć wtedy trochę więcej czasu, niemniej jak dobrze pamiętamy Roba i tak postanowił wycofać się z wyścigu, więc jego mechanicy mogli zająć się ważniejszymi sprawami
@JuzefCynamon: Jeśli chodziło tylko o to że wygrywa nie ten kierowca co trzeba, to rozwiązaliby to team orderami i nieruwnymi bolidami.
Więc... Jak na mój gust to odpuściliby sezon bez względu czy prowadziłby Robert czy Nick. Głupio napalili się że następny rok to będzie ten rok™ i tyle.
@OliviaBearwoman: tam byl idiotyzm.Mieli lidera klasyfikacji to trzeba bylo jeszcze cos sprobować i nawet jakby 2009 nie wyszedl to by sie w 2010 odbili albo szybciej jak red bull.
@JuzefCynamon: Ale ja to wiem. Wszyscy wiemy. No ale przecież tym się charakteryzują wielkie korporacje i koncerny, że idiotyzm goni idiotyzm. A (zazwyczaj) nie upadają tylko dlatego, że mają tyle pieniędzy, że mogą sobie pozwolić na stratę miliarda czy pięciu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@JuzefCynamon: @OliviaBearwoman Mogli spokojnie kontynuować rozwój w 2008, zwłaszcza że kryzys finansowy już się zbliżał i było wiadomo, że 2009 będzie trudny dla wszystkich + nowe regulacje to nowe rozdanie. Mogli coś spróbować ugrać, koniec końców nic nie ugrali, tylko się skompromitowali.
@JuzefCynamon: Znaczy ja wiem że dopiekanie Niemcom to fajna rzecz, też czasem lubię XD, ale zespoły no jednak myślą bardziej pragmatycznie.
Dla BMW tytuł to tytuł. Nieważne czy zdobył go Polak czy Niemiec - to drugie lepsze, wiadomo, ale jeśli wiedzieliby że ten rok albo w ogóle nic nie dostaną, a po paru latach się wycofają, to oczywiste że postawiliby na Roberta.
@rayman_s: Tak by było najlepiej. Ja nawet ośmielę się wysunąć tezę, że ta decyzja BMW była gorsza w skutkach dla Roberta niż ten jeden feralny rajd Skodą.
Przecież gdyby Roba zdobył wtedy tytuł, to mógłby przejść do Ferrari już w 2010, a może nawet i 2009...
27% pracowników na bruk, #programista15k ma coś do dodania? Historia dzieje się na naszych oczach, pewnie znajdziecie nowe zatrudnienie, tak samo było przecież za rewolucji przemysłowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Więc... Jak na mój gust to odpuściliby sezon bez względu czy prowadziłby Robert czy Nick. Głupio napalili się że następny rok to będzie ten rok™ i tyle.
Dla BMW tytuł to tytuł. Nieważne czy zdobył go Polak czy Niemiec - to drugie lepsze, wiadomo, ale jeśli wiedzieliby że ten rok albo w ogóle nic nie dostaną, a po paru latach się wycofają, to oczywiste że postawiliby na Roberta.
A nie postawili tylko dlatego, że byli przekonani
Przecież gdyby Roba zdobył wtedy tytuł, to mógłby przejść do Ferrari już w 2010, a może nawet i 2009...