Wpis z mikrobloga

@zapijawka: "miałam pracowity dzień wieszałam firanki" przecież to jest wysiłek fizyczny porównywalny z pracą w kopalni, tylko że w gorszych warunkach akustycznych. Podnieść ręce powyżej linii barków i jeszcze celować tymi żabkami w materiał... ja się pytam gdzie jest BHP! Gdzie jest dodatek za pracę w szkodliwych warunkach u boku knura.
"Tak, mój tata mieszka z nami" to jest ten poziom odklejenia, którego zazdroszczę. On jest tam jedynym legalnym mieszkańcem.
  • Odpowiedz
@hubabubaguma: 15 lat temu wieszałem firanki stojąc na szafce nocnej która sie przewróciła, zlatujac na łóżko jeblem piszczelem o brzeg łóżka, to praca o podwyższonym stopniu ryzyka życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Echmech: 15 lat minęło, a blizna na piszczelu pewnie nadal służy jako barometr i przepowiada deszcz? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szanuję za odwagę. Mało kto wie, że najwięcej ofiar pochłaniają nie skoki ze spadochronem, a właśnie sobotnio/niedzielne porządki na wysokości 50 cm nad ziemią.
  • Odpowiedz
@hubabubaguma: porządek z zięciem bylby wtedy, jakby o 5.30 robił mu pobudkę, a o 6.00 tucznik szedłby z widłami przerzucać gnój. Na razie, to zięć rządzi teściami, bo ci są bezradni na działania tego tłustego pasożyta :-)
  • Odpowiedz
@zapijawka: Jak ją widzę to tak jakbym patrzył na knura, który robi sobie makijaż, tak ona go przypomina 🐷 przesiąkła nim już na wylot jego lenistwem i stylem bycia. Pasożytka dumna jaka pracowita bo firankę przyczepiła. Ojciec kija bierz na tego lenia bo wstyd na całą Polskę❗🤬
  • Odpowiedz