Wpis z mikrobloga

56. URODZINY MIASTA PRYPEĆ!

Dokładnie 4 lutego 1970 wbito pierwszą łopatę w okolicach wiosek Siemichody i Janów, gdzie powstać miał "atomgrad", czyli osiedle dla pracowników Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej im. Włodzimierza Lenina. Nazwano je Prypeć od rzeki, które przepływa obok.

Mieszkali tam ludzie wykształceni a średnia wieku wynosiła 26 lat. Docelowo Prypeć miała mieścić 80 tysięcy ludzi a według innych źródeł nawet 100 tysięcy. Plany rozbudowy były bardzo ambitne i tak naprawdę dopiero po ich zrealizowaniu Prypeć miała nabrać ostatecznego charakteru.

Niestety, nigdy nie dokończono budowy a niektóre z dźwigów budowniczych stoją tam do dziś. Śmiałe plany radzieckich władz zostały przerwane przez katastrofę w oddalonej o 3 kilometry elektrowni jądrowej. Dzień później ogłoszono ewakuację i w ciągu 3 godzin Prypeć opustoszała. Na zawsze. Miasto funkcjonowało tylko 16 lat, zaś opuszczone jest już od 40 lat.

Co ciekawe, formalnie Prypeć do dziś nie została usunięta ze spisu miejscowości. Wciąż jest miastem - po prostu liczba mieszkańców wynosi zero i nie posiada władz. Nasuwa się jednak pytanie, jak długo jeszcze będzie istnieć w fizycznej formie?

Fot. Krystian Machnik (styczeń 2026)

#ukraina #wojna #rosja #czarnobyl #prypec #ciekawostki
Sweet-Jesus - 56. URODZINY MIASTA PRYPEĆ!

Dokładnie 4 lutego 1970 wbito pierwszą łop...

źródło: 1000010161

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To teraz muzeum i rezerwat przyrody w jednym. Prypeć jako miasto już przepadła. Teraz pełni inne funkcje. Pytanie, kiedy i czy w ogóle ktoś kiedyś postanowi odrestaurować ten zabytek, którego przecież siłą jest to, że niszczeje.
  • Odpowiedz
Byłem na kilka miesięcy przed wojną. Pani przewodnik bardzo się denerwowała, jeżeli tylko ktoś chciał wejść do budynków. Ryzyko zawalenia budowli było raczej niskie. Jednak możliwość oberwania z ledwo trzymających się elementów konstrukcji, resztek szyb było już zauważalne.
  • Odpowiedz
"50 thousand people used to live here, now it's a ghost town," - Captain MacMillan wypowiedział to w 2007 roku...
  • Odpowiedz