Tytuł:A Theory of Fun for Game Design Autor:Raph Koster Gatunek:game design Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ ISBN:9781449363215 Wydawnictwo:O'Reilly Media Liczba stron:300 Forma książki:e-book Hand-waving: The Book – tak bym to streścił.
To jedna z najczęściej chwalonych i polecanych pozycji i chyba pozostanie dla mnie zagadką dlaczego. Brakuje tutaj spójności i intelektualnego rygoru. Całość przypomina strumień świadomości i nietrudno się dziwić, bo w posłowiu autor przyznaje, że napisanie tekstu zajęło mu mniej więcej weekend.
Jest tutaj dużo nawiązań do różnych dziedzin: muzyki, matematyki, informatyki, medycyny, psychologii czy socjologii. Ale to wszystko pozorne, pobieżne i nieprzekonywujące. Uzasadnienia argumentów to głównie machanie rękami, o ile w ogóle jakieś są. Koster przykładowo niespecjalnie się wysila, żeby wytłumaczyć, dlaczego uważa, że games, at their core, are about teaching us survival skills albo że fun is the act of mastering a problem mentally. Raczej przechodzi z tym do porządku dziennego i dalej leje wodę.
Książka jest bardzo słabo wydana. Ma 300 stron, ale: - co druga strona głównej części to obrazek, który niespecjalnie coś wnosi; - 50 ostatnich stron to nieponumerowane przypisy, z których informacje w znakomitej większości mogłyby się znaleźć w głównym tekście. Zwłaszcza że strony tekstowe w części głównej często nie są wypełnione, tylko kończą się w połowie czy trzech czwartych.
Tytuł:
A Theory of Fun for Game DesignAutor:
Raph KosterGatunek:
game designOcena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆
ISBN:
9781449363215Wydawnictwo:
O'Reilly MediaLiczba stron:
300Forma książki:
e-bookHand-waving: The Book – tak bym to streścił.
To jedna z najczęściej chwalonych i polecanych pozycji i chyba pozostanie dla mnie zagadką dlaczego. Brakuje tutaj spójności i intelektualnego rygoru. Całość przypomina strumień świadomości i nietrudno się dziwić, bo w posłowiu autor przyznaje, że napisanie tekstu zajęło mu mniej więcej weekend.
Jest tutaj dużo nawiązań do różnych dziedzin: muzyki, matematyki, informatyki, medycyny, psychologii czy socjologii. Ale to wszystko pozorne, pobieżne i nieprzekonywujące. Uzasadnienia argumentów to głównie machanie rękami, o ile w ogóle jakieś są. Koster przykładowo niespecjalnie się wysila, żeby wytłumaczyć, dlaczego uważa, że games, at their core, are about teaching us survival skills albo że fun is the act of mastering a problem mentally. Raczej przechodzi z tym do porządku dziennego i dalej leje wodę.
Książka jest bardzo słabo wydana. Ma 300 stron, ale:
- co druga strona głównej części to obrazek, który niespecjalnie coś wnosi;
- 50 ostatnich stron to nieponumerowane przypisy, z których informacje w znakomitej większości mogłyby się znaleźć w głównym tekście. Zwłaszcza że strony tekstowe w części głównej często nie są wypełnione, tylko kończą się w połowie czy trzech czwartych.
#bookmeter #czytajzwykopem #gamedesign #gamedesignbookmeter #gry #ksiazki
źródło: A Theory of Fun for Game Design – Koster
Pobierz