Wpis z mikrobloga

✨️ Czy warto angażować się w związek?
Czy jest teraz jakikolwiek sens angażowania się w związek, skoro ludzie zamiast nad tym związkiem pracować i angażować się, wolą po prostu iść na łatwiznę i pozbyć się drugiej osoby? może ja na to wszystko patrzę negatywnie przez swoje doświadczenia, ale kurde, trochę nie chcę mi się już bawić w randkowanie i szukanie odpowiedniej osoby tylko po to by po pół roku usłyszeć "no elo znudziło mi się" xD to wszystko po prostu tyle czasu wymaga, a szansa na to że znajdzie się odpowiednią, pasującą osobę jest masakrycznie niska, że już trochę mi się znudziło randkowanie i bawienie się w związki

#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to przestań się bawić i zrób to na poważnie


@moll: ale pierdo ... - uwierz mi, że można robić wszystko dokładnie w taki sam sposób niemal nic nie zmieniając i jak się trafi na poważną i fajną osobę to ona to doceni i się z tego coś zbuduje

a inna po pół roku zrobi papa, bo jej się tak uwidzi i na tym nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bo żeby związek wyszedł musi zajść kilka okoliczności (jeżeli nie jesteś atrakcyjnym albo bardzo atrakcyjnym facetem) takich jak znalezienie kobiety, która już jest gotowa na stabilizację, czyli starsza, szukająca beciaka i dawcy nasienia, musisz być kilka poziomów wyżej wyglądowo i najlepiej finansowo, żeby miała w związku jak największy zysk i nie opłacałoby się jej zrywać, musisz jej służyć na tyle, żeby czuła kontrolę i wszystko szło po jej myśli.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: prawda jest taka że nie ma czegoś takiego jak „pasująca, odpowiednia dla mnie osoba” jest tylko „wspólne cele na przyszłość”, „podobieństwa”. Resztę rzeczy się dociera w trakcie związku i wtedy się odkrywa czy dana osoba chce dialogu i kompromisów oraz czy umie aktywnie słuchać. Czasem bywa tak że jakaś para ma okres kłótni po którym odkryją jak się komunikować by obojgu było dobrze w relacji, inni pójdą na terapię
  • Odpowiedz
różowej nie przetłumaczysz bo to ograniczone istoty


@centerario: przesadzasz, one też się z tym spotykają - tylko to nie jest uwarunkowane przez płeć a przez to kto ma więcej WŁADZY i pola manewru

inaczej się zachowujesz jak masz kredyt i dzieciaki na utrzymaniu w swojej pracy na etacie - a inaczej jak masz 2 miliony euro na koncie i jesteś specem którego każdy
  • Odpowiedz
bo żeby związek wyszedł musi zajść kilka okoliczności (jeżeli nie jesteś atrakcyjnym albo bardzo atrakcyjnym facetem) takich jak znalezienie kobiety, która już jest gotowa na stabilizację, czyli starsza, szukająca beciaka i dawcy nasienia, musisz być kilka poziomów wyżej wyglądowo i najlepiej finansowo, żeby miała w związku jak największy zysk i nie opłacałoby się jej zrywać, musisz jej służyć na tyle, żeby czuła kontrolę i wszystko szło po jej myśli. Dlatego jak nie
  • Odpowiedz
@Dietetyq: takie samo pierdo jak ten wpis ¯\(ツ)/¯

Skoro gość cały czas spotyka się z takim samym traktowaniem, to najpierw powinien przemyśleć z kim się umawia - w jaki typ celuje, a potem zastanowić się nad korektą klucza doboru partnerki. Bo to tu leży problem. Robiąc cały czas to samo, oczekiwać innych rezultatów to trochę naiwna postawa.
  • Odpowiedz
@moll: uwielbiam zrzucanie odpowiedzialności zawsze na facetów, to takie piękne, nawet jak facet miałby możliwość spotkać się w rok z 2 kobietami bo tylko tyle dostał szans i przez ostatnie 10 lat był w 3 krótkich związkach bo tyle miał możliwości to wina typa, bo wybierał takie, a nie inne, wcale nie dlatego, że takie dały mu szanse. Najśmieszniejsze jest to, że kobiety nie powiedzą wprost, że są wyrachowane i
  • Odpowiedz
Skoro gość cały czas spotyka się z takim samym traktowaniem, to najpierw powinien przemyśleć z kim się umawia - w jaki typ celuje, a potem zastanowić się nad korektą klucza doboru partnerki. Bo to tu leży problem. Robiąc cały czas to samo, oczekiwać innych rezultatów to trochę naiwna postawa.


@moll: ale to wynika z tego co przecież wyżej pisałem - faceci najczęściej nie mają takiego pola manewru jak kobiety

to nie jest
Dietetyq - >Skoro gość cały czas spotyka się z takim samym traktowaniem, to najpierw ...

źródło: it5sawGeQMiYtGK6

Pobierz
  • Odpowiedz
nikt Ci nie broni wierzyć w bajki, możesz mieć marzenia


@centerario: ale jakie bajki, ja jestem generalnie cięty na laski i ostatni do bronienia ich w czymkolwiek

ale wiem też, że gro facetów już się tak zacietrzewi że się niczym nie różni od tych lewicowych lasek - tj. ma jakiegoś wroga i w niego nawala, 0 racjonalności, wszystkie kwestie in minus w nim samym są projektowane na tą drugą stronę
  • Odpowiedz
@Dietetyq: ale to faceci (jakaś ich część) tworzą patologię, w której tkwią tak naprawdę wszyscy, a na której korzysta część kobiet. Najpierw jest udawanie kogoś kim się nie jest - trwa to kilka tygodni/miesięcy. Jak już moja największy szał, nadchodzi "nasycenie", spada motywacja do dalszego odstawiania cyrku w tej intensywności co na początku, a potem do robienia tego w ogóle. Króliczek złapany, można pokazać "prawdziwą twarz". I wtedy pikaczu fejs,
  • Odpowiedz
więc do Op'a rada najlepiej taka, żeby się nie wkręcać - jak planujesz rodzinę dzieci itd. to ciężkie czasy, lepiej aż tyle nie zakładać i generalnie cieszyć się czasem jaki macie a później to niech laska sama udowodni że na coś więcej zasługuje


@Dietetyq: Moim zdaniem jedna z lepszych rad dla chłopów w obecnych czasach. Jeśli coś się udaje to się z tego cieszyć chwilą ale nie wyobrażac sobię, że
  • Odpowiedz
ale to faceci (jakaś ich część) tworzą patologię


@moll: PATRIARCHAT - w Polsce anno domini 2025

Króliczek złapany, można pokazać "prawdziwą
  • Odpowiedz
@Dietetyq: patriarchat sam sobie wymyśliłeś w tej dyskusji. Nie chodzi o patriarchat, tylko o patologię "zalotów", a one wynikają raczej z biologii niż z patriarchatu, ale może tu też mnie "poprawisz".

Nie, nie różnica charakterów, tylko udawanie kogoś, kim się nie jest. Chyba że to różnica własnych charakterów jednostki męskiej na potrzeby związku, to może tak xD
  • Odpowiedz
ale to faceci (jakaś ich część) tworzą patologię, w której tkwią tak naprawdę wszyscy,


@moll: to jest dosłowna definicja patriarchatu w myśl współczesnej lewicy
  • Odpowiedz