Wpis z mikrobloga

@crespo: "Wyjściowo" to jest zero - mam podaną cenę, dostaję towar, płacę. A to, że wg amerykańskiego prawa napiwki mają właściwie zastąpić normalną pensję i pozwolić na głodowe stawki, to jest patologia. Przenoszenie tego na inne państwa to roznoszenie zarazy i to się powinno tępić, a nie przyklaskiwać.
  • Odpowiedz
@crespo O, czyli już podnieśli do 20 procent? Jeszcze niedawno było 15 procent. Pamiętam też jak było 10 procent. Jak tak dalej pójdzie to kelnerzy będą pracować za darmo i utrzymywać się tylko z napiwków. Wspaniały kraj wolności, gdzie trzeba coraz więcej płacić kelnerowi za to że wykona swoją pracę polegającą na przyniesieniu talerza z żarciem, chociaż jest się klientek i się tego kelnera nie zatrudnia xD
  • Odpowiedz
O, czyli już podnieśli do 20 procent? Jeszcze niedawno było 15 procent. Pamiętam też jak było 10 procent. Jak tak dalej pójdzie to kelnerzy będą pracować za darmo i utrzymywać się tylko z napiwków.


@Trzesidzida: Tak, nawet w niektórych knajpach dają paragon z wyliczonymi kwotami napiwku dla ułatwienia najczęściej dla opcji 18-20-22%. Więc wygląda, że rzeczywiście to coraz bardziej rośnie.

"Wyjściowo" to jest zero - mam podaną cenę, dostaję towar,
  • Odpowiedz
@sicmundus:

It's not my job to serve you for free ... no właśnie że jej/jego job, to jest podanie posiłku za free, jeśli płaci za żarcie ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
  • 1
@Y3ll0w69 @UjogromemGoNazwali
A co mnie to interesuje, ze kelner robi to w kapciach, lub hindus w helikopterze?
Oboje dostają za swoją pracę płatność ¯_(ツ)_/¯
Jak pogoda jest gorsza i jest mniej dostawców to i tak im juz doplacacie.
  • Odpowiedz
@vulcanitu: ja jak nie mam na napiwek dla dostawcy bo zapomnę doliczyć to schodzę pod klatkę, dla mnie to nie problem a nie mam wyrzutów sumienia że ktoś musi na 5 piętro wchodzić, ale to jest mój wybór, chamskie wymaganie od kogoś dodatkowych opłat to wyłudzanie pieniędzy,
  • Odpowiedz