Wpis z mikrobloga

#praca #programowanie #programista15k #programista25k #it
Co robicie kiedy jesteście olewani przez bezpośredniego managera, z którym w teorii powinniście załatwiać kwestie takie jak podwyżka, a ten tylko odczytuje wiadomości, ale nie odpisuje.. ogólnie nie ma czasu, zarobiony jest. Robię 2 podejście żeby zwiększyć mi stawkę (jest w c--j pole do popisu bo wiem ile dostają za mnie od klienta), która od 4 lat jest taka sama. Zawołałem o jakieś 12% więcej co biorąc pod uwagę, że sam ZUS podskoczył przez te 4 lata o jakiegoś tysiaka, to bardziej jest to rewaloryzacja, a nie podwyżka. Generalnie chętnie zacząłbym się rozglądać za czymś nowym - najłatwiej byłoby się ogłosić na Linkedinie ale wtedy ryzykuję, że ludzie z obecnej pracy to zobaczą i mnie w--------ą na zbity pysk zanim znajdę coś nowego, wolałbym tego uniknąć. Z drugiej strony kiedy uderzę do kogoś nad managerem to wtedy robię sobie wrogów - tego też wolałbym uniknąć. Szukanie "po cichu" natomiast może być bardzo czasochłonne.

Co robisz kiedy od 4 lat nie dostałeś podwyżki, a manago Cię olewa?

  • Uderzam z tematem do kogoś wyżej 12.5% (12)
  • Oficjalnei zaczynam poszukiwać nowej pracy 15.6% (15)
  • Szukam pracy ale "po cichu" 55.2% (53)
  • Godzę się z losem i pracuję za tyle ile mam 16.7% (16)

Oddanych głosów: 96

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dominias: To jest korpo?
Jak tak to wiesz jak tam wygląda kwestia podwyżek?

Jak mają nakaz od góry, że podwyżek nie ma, to ci będą gadać ockolwiek dlaczego nie mogą dać ci podwyżki.
Jak sytuacja rynkowa się zmieni to manager dostanie od HR info, dajemy podwyżki, żeby pracownicy nie uciekali to dostaniesz podwyżkę, a manager może nawet nie wiedzieć dla jakiego proju
  • Odpowiedz
najłatwiej byłoby się ogłosić na Linkedinie ale wtedy ryzykuję, że ludzie z obecnej pracy to zobaczą


@Dominias: niby jak mieliby to zobaczyć?
Nie ma czegoś takiego jak szukanie pracy głośno albo po cichu. Po prostu szukasz pracy i tyle, a po co miałbyś o tym mówić współpracownikom?
  • Odpowiedz
  • 0
@BreathDeath: no nie mamy. Sytuacja była taka, że nasz manager (super gościu) dostał awans więc jego ludzie musieli zostać rozdysponowani pod różnych innych menadżerków- pech chciał, że trafiłem pod skrzydła tego typa którego firma nieco wcześniej została wchłonięta przez naszą. Dali mnie tam z dwoma kumplami jako, że nasz projekt jest bezobsługowy, wszystko sami ogarniamy z klientem więc nie będzie z nami problemu. Jednocześnie staliśmy się odrzutami z jego perspektywy
Dominias - @BreathDeath: no nie mamy. Sytuacja była taka, że nasz manager (super gośc...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 0
@gieldowySyzyf: no ale widzisz, mam na tyle mocną pozycję u klienta, że klient podpisując umowę z moją kontraktornią wyraźnie zaznaczył z imienia i nazwiska, że ja mam być w tym projekcie (a nie po prostu jakiś dev w liczbie tej i tej). Dodatkowo wiem, że nowy typek który do nas doszedł ma o jakieś 50zł/h więcej ode mnie. A mimo to manago ma to w dupie.. i pewnie będzie miał
  • Odpowiedz
@Dominias: zamiast wypisywać na Linkedinie wejdź na job boardy, wyślij z 10 cv miesięcznie i czekaj. Tutaj niczego nie ugrasz. W końcu coś znajdziesz, skoro zarabiasz 50 zł/h poniżej rynku.
  • Odpowiedz
@WyjmijKija: sam jestem takim półmanagerem. Moja rola to bycie takim proxy między firmą a pracownikiem. Moje kompetencje w temacie kasy to czy przyznam raz w roku kilkaset złotych premii, czy nie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Widelec_: pytanie czy moje 150 to jest 50zl poniżej rynku, patrząc na oferty to raczej nie. Z tym że nowy za mniejszy zakres obowiązków dostał 200 więc to mnie dosyć w------o.
  • Odpowiedz