Aktywne Wpisy

rales +540
WOŁAM WAS PO 8 LATACH
8 lat temu, przed mundialem 2018, utworzyłem prawdopodobną jedenastkę na mundial 2026.
Były to wyłącznie moje przewidywania.
Porównajmy sobie, gdzie chłopaki byli wtedy, a gdzie są dzisiaj:
Drągowski
8 lat temu, przed mundialem 2018, utworzyłem prawdopodobną jedenastkę na mundial 2026.
Były to wyłącznie moje przewidywania.
Porównajmy sobie, gdzie chłopaki byli wtedy, a gdzie są dzisiaj:
Drągowski
źródło: comment_T4t8bDLI2gUvw2xNKXSIMCI4TfIEbE8R
Pobierz
CrokusYounghand +248




Planowałem już nie wracać do opisywania moich tinderowych przygód. Dostałem jednak sporo wiadomości na pw i komentarzy pod innymi postami z pytaniem, czy zamierzam jeszcze coś wrzucić, bo wpisy były chętnie czytane. Ostatecznie zmieniłem zdanie i postanowiłem dodać ten post. Tym razem nie będę jednak, jak wcześniej, rozkładał każdej randki na czynniki pierwsze, a wrzucam jeden zbiorczy wpis z podsumowaniem całości.
A co działo się u mnie w w kwestiach damsko-męskich w tzw. międzyczasie? W lato 2024 poznałem "w realu" dziewczynę, z którą spotykałem się przez ok. rok. Z początku fajnie, jednak nim dalej w las, tym czuliśmy, że to nie to. Obgadaliśmy temat i rozstaliśmy się w zgodzie.
Na tindera powróciłem w listopadzie 2025.
Dziewczyna nr 32 (dwa spotkania)
Mieliśmy bardzo zbliżone poczucie humoru, przez co na spotkaniach było mnóstwo śmiechu. Na drugim doszło nawet do całowania, ale właśnie przez to ciągłe wspólne śmieszkowanie atmosfera zrobiła się momentami aż zbyt koleżeńska. Potocznie mówiąc "trzymaliśmy się za brzuchy ze śmiechu". Po drugim spotkaniu dziewczyna poruszyła temat, że choć jest fajnie, to chyba jednak nie „to”. Przyznałem jej rację i pożegnaliśmy się bez żalu.
Dziewczyna nr 33
Po ok. 40 min. dziewczyna taktycznie s---------a ze spotkania, a kwadrans później, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, usunęła parę. Do tej pory nie mam pojęcia, co było tego powodem.
Dziewczyna nr 34 (dwa spotkania)
Było w porządku, ale nie czułem, że chcę iść w to dalej. Myślę, że z jej strony wyglądało to podobnie. Po drugim spotkaniu nasza rozmowa sama się rozmyła i zakończyła.
Dziewczyna nr 35 (trzy spotkania)
Tutaj zaliczyłem spore rozczarowanie, bo dziewczyna mocno podobała mi się zarówno z wyglądu, jak i charakteru. Problem w tym, że była typem osoby z weekendami zapchanymi na najbliższe 3–4 miesiące i ustalenie z nią każdego terminu spotkania było dość skomplikowane. Mimo że byliśmy dogadani na czwarte spotkanie, dzień wcześniej oznajmiła, że nie ma teraz głowy do randkowania i nie chce marnować mojego czasu. Ile w tym prawdy, ile banalnej wymówki? Nie wiem, choć się domyślam.
Dziewczyna nr 36
Laska miała vibe karyny i dość patusiarską gadkę. Już po 10 min. wiedziałem, że to kompletnie nie moja bajka, ale dociągnąłem spotkanie do godziny i odprowadziłem koleżankę do auta. Ku mojemu zaskoczeniu następnego dnia zapytała, czy chcę się jeszcze zobaczyć. Wyjaśniłem jej, jak to wygląda z mojej perspektywy i życzyłem wszystkiego dobrego.
Dziewczyna nr 37 (prawie 2 msc)
Na pierwsze spotkanie przyjechała w moje strony. Spędziliśmy razem 6-7h, które minęły zaskakująco szybko. Na koniec się całowaliśmy. Gdy odprowadzałem ją do auta, powiedziała, że to była „najlepsza randka w jej życiu”. Dla mnie był to chyba najlepszy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałem na randce.
Na kolejne spotkanie zaprosiła mnie do siebie na cały weekend. Następny spędziliśmy u mnie, potem u niej i znów u mnie. I tak przez cztery weekendy z rzędu. Prawie każdego dnia rozmawialiśmy wieczorem przez telefon lub na kamerce.
Po tym fajnym czasie powiedziała, że musi sobie pewne rzeczy przemyśleć i pobyć sama ze sobą. Kontakt się urwał, max. 1 wiadomość dziennie. Po tygodniu dostałem wiadomość, że „chciałaby to poczuć na 100%, ale nie potrafi”. No i na tym się skończyło.
Dziewczyna nr 38
W trakcie pisania, czy na spotkaniu pojawił się temat naszych doświadczeń z tindera oraz ogólnie przeszłych randek/relacji. Laska łącznie chyba z 3x poruszyła temat ghostowania. Stwierdziła, że świadczy to o braku szacunku do drugiej osoby oraz o tym, że jest się niedojrzałym emocjonalnie, że to "uciekanie".
Zgadnijcie co zrobiła po spotkaniu.
No więc, gdy faceci ją ghostują - brak szacunku, niedojrzałość emocjonalna, tchórzostwo
Kiedy ona ghostuje - a to już wszystko ok, mordo
Dziewczyna nr 39 (3 miesiące i trwa)
No co, chyba mogę powiedzieć, że mamy to. Już od pierwszej randki bardzo ciągnęło nas do siebie. Kolejna była dwa dni później. No i choć na początku zastanawiałem się, czy dobrze, że to tak szybko leci, to jednak popłynąłem z tym prądem... i jest zajebiście.
Spędzamy razem sporo czasu, byliśmy już razem na urlopie, a w planach mamy kolejny. Chce się powiedzieć „niech to trwa i się nie z----e”.
Czego i wam życzę.
#tinder
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Gratuluję mirek
Wygląda na to, że należy życzyć ci chyba tylko powodzenia z obecną partnerką. Miło.
Ja slyszalem ze po 15 roku zycia to juz sie raczej nie przydaza ale chciec dalej mozna ;)
Później poznałam właśnie jego - pomyślałam, ze to fajny typek na wakacyjne spotykanko. I tak ta przygoda trwa juz 11 lat (✌ ゚ ∀ ゚)☞
Wniosek jest taki, ze na początku kompletne nie czułam tego czegoś (co mi się zdarzało w poprzednich
@banciur motylki w brzuchu często są mylone z reakcją na silny stres (osoby, które miały słabe wzorce relacji często podświadomie szukają w partnerze niezdrowych zachowań, które je triggerują tak jak zachowania opiekunów z dzieciństwa).