Wpis z mikrobloga

@sekreet: ja kiedyś byłem na imprezie w obcym mieście, na chwilę opuściłem jej teren (lato, plener) i oczywiście się zgubiłem XD Byłem na tak ostrej b----e, że nawet nie potrafiłem zapytać napotkanych ludzi jak tam wrócić. W pewnym momencie zauważyłem nasyp kolejowy. Pamiętałem, że gdzieś tam w pobliżu były tory, więc zacząłem iść tym nasypem. Kilka razy z niego spadłem turlając się w krzaki, aż za którymś razem sturlałem się
  • Odpowiedz
Z 15 lat temu jechałem do żony a ówcześnie dziewczyny, przez wieś bez oswietlenia i pijany gościu spał na srodku drogi. Cieszę się że akurat patrzyłem na drogę, jechałem z odpowiednią prędkością i zdążyłem ogarnąć i wyhamować bo bym miał kiepskie przeżycie i sporo problemów
  • Odpowiedz