Wpis z mikrobloga

@kaspil: Mam traumatyczne wspomnienia związane z tą nutą. Swego czasu postanowiliśmy zamieszkać z już byłą dziewczyną w akademiku. Pierwszego weekendu nie mogliśmy spać, wciąż jakieś wycie, hałas, coś robi: "Uuuuu", no trudno może duchy...Ale dalej "UuuuUuuu" i "UuuuUuuu". Wychodzimy na korytarz, tam dym, napalone od fajek, cała podłoga usłana rozbitym szkłem (korytarz fakira) i jakaś melodia, z przewodnim "Uuuuuu". Wreszcie dotarliśmy do źródła dźwięku (a było to osobliwe mulit surround)
  • Odpowiedz