Wpis z mikrobloga

Historia kołem się toczy...

Twarda rzeczywistość wobec której stanęła zachodnia lewica w drugiej połowie lat 60-tych była prosta: przywódcy rewolucji kontrkulturowej tracili lawinowo poparcie szerokich kręgów społeczeństwa, a szczególnie proletariatu, dla którego żyjący z pieniędzy rodziców i z państwowych stypendiów, ale uparacie demonstrujący studenci byli po prostu bandą rozkapryszonych nierobów, jej społeczną bazę stanowiła w gruncie rzeczy bezideowa, spragniona zabawy część młodzieży akademickiej, jej kadry tworzyła niewielka grupa aktywistów link
  • Odpowiedz