Wpis z mikrobloga

@badreligion66: @bartekppp: +prawda jest taka, że ludzie generalnie nie potrafią albo nie chcą poprawnie szczotkować zębów i stąd biorą się problemy ¯\(ツ)/¯
O używaniu nici nie wspomnę.

Dodatkowo zwykłą szczoteczką to naprawdę zajmuje mnóstwo czasu i jak nie mam przy sobie swojej elektrycznej, to aż człowieka kur**ca bierze ile się trzeba namachać i nakręcić, żeby porządnie wszystko doczyścić i wymieść wszystko ze szczelin międzyzębowych.
  • Odpowiedz
@xfin: Szczotkuje, nitkuje, używam irygatora, a u dentysty zostawiłem juz pewnie fajny samochód. Niestety czasem z genetyką nie wygrasz nawet jak chcesz.
  • Odpowiedz
@bartekppp: A to jeszcze inna sprawa. Ja mam tak "twardą" ślinę, że jak nie umyję przynajmniej 2x dziennie elektryczną to mam problem z osadem.
Raz po tygodniu na wakacjach bez niej od razu kamień widać mimo moich wysiłków ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@bartekppp: po 1 kanałówce zaczął boleć - okazało się, że nie został do końca "zatruty"? - po 2, mającej dać nadzieję na wyleczenie, okazało się, że dentysta (z uwagi na słabą już strukturę zęba) wkręcił wkręt, taki do podtrzymania zęba, ale nie trafił w kanał tylko w dziąsło, przez co (o dziwo) po ok. 1 roku okazało się, że robi się tam stan zapalny i zaraz będzie konieczny chirurg :)
  • Odpowiedz
Ostatnio 3k wydane na ponowne kanałowe + 2 plomby XD


@bartekppp: Przecież za 6-7k ogarniesz bez problemu implant, po cholerę pchać się w jakieś kanałowe? To znaczy pierwsze jeszcze mógłbym zrozumieć, ale drugie? Jesteś praktycznie połowę implantu w plecy i nie masz żadnej pewności, że ten ząb z czasem nie pójdzie i trzeba będzie wstawiać implant lub koronkę.
  • Odpowiedz
@kolejne_juz_konto tak się ludziom w głowach utkwiło że kanałowe to lek na wszystko. Nie dość że okropnie boli to w dodatku trzeba zaliczyć 2-4 wizyty zamiast wyrwać i wstawić implant. Niech chodzą, dentyści się cieszą w nowych bmw xD
  • Odpowiedz
@Khornishon: nie zgadzam się, istnieje gen kolejnego kompletu zębów :)
to by zajeiśmy sprawę nienaturalną dla człowieka dietą, widać to w porównaniu zębów łowców z rolnikami

i myślę że często odciągali ponad 50
to jak starożytny Egipcjanin narzekający na swoją normalność Etiopczykowi który żył o połowę dłużej i nie umierał w męczarniach
  • Odpowiedz
@Wissdy: Ja patrzę na to inaczej :) Sam koncept jakichś "odsłoniętych z ciała kości" jest kiepski (gdybym był teraz "architektem" ewolucji i siedział sobie nad projektem człowieka/zwierząt), przecież generalnie są one ukryte pod tkankami właśnie dlatego, że są podatne na uszkodzenia które trudno szybko zregenerować jak np. skórę. Lepsza byłaby od razu komora z kwasem żołądkowym która rozpuszczałaby pokarm zamiast go wstępnie mielić wystającymi fragmentami szkieletu. Coś jak u niektórych
  • Odpowiedz