Wpis z mikrobloga

#perfumy #recenzja

DS&Durga Debaser. W otwarciu czuć wyraźny zielony akord wraz z drzewnymi nutami. Jest także owoc i liść figi, trochę słodyczy i kokos. W porównaniu do Philosykosa zapach jest mniej zielony, a bardziej owocowy i kremowy. Jest też może subtelna gruszka i lekki irys. W drydownie pojawia się również piżmo oraz tonka.

Jako fan figi, jestem bardzo zadowolony z zapachu. Kompozycja jest uniseksowa, zielona i świeża ze słodkimi akcentami i drzewną bazą. Ładnie ułożone i przystępne perfumy, co nie zawsze można powiedzieć o pozycjach Durgi. Pozycja na letnie lub wiosenne dni o niestety dość słabych parametrach. Na skórze zapach trzyma się do sześciu godzin, przy czym projekcja zanika po około dwóch.

Podsumowując Debaser jest bardzo ładnym zielonym zapachem, wartym przetestowania dla osób lubiących tego typu akordy. Swoją drogą ich spis na fragrze jest moim zdaniem bardzo nietrafiony pod względem intensywności. Gdybym miał wybierać pomiędzy Debaser a Philosykosem, to wolę chyba nieco tego drugiego, przez trochę słabszy drydown Durgi. Oba są niemniej bardzo fajne, lecz posiadają dwa spore mankamenty. Kiepskie parametry i wysoką cenę. Ocena końcowa 7.5/10

Zapach 8.5/10
Projekcja 4.5/10
Żywotność 4.5/10
Jakość/Cena 6/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #recenzja

DS&Durga Debaser. W otwarciu czuć wyraźny zielony akord...

źródło: Debaser

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach