Wpis z mikrobloga

@UnikalnyLogin Czytałam. Już widziałam, że niektórzy politycy się tym posługują jako dowodem, że nie trzeba liczyć. Ja tam widzę 138 komisji podejrzanych o fałszerstwo, które koniecznie powinno się przeliczyć.
  • Odpowiedz
@UnikalnyLogin Ciężko nazwać błędem przełożenie kilkuset głosów z jednego kandydata na drugiego jak to już było w poprzednich komisjach (i o dziwo w obu przypadkach dokładnie 160 głosów, jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?) i zamiany głosów na tak dużą skalę. To się może zdarzyć w jakichś pojedynczych komisjach, a nie na taką skalę. Z tych badań wynika, że jest 138 komisji ze zmianami na co najmniej 57 głosów. A co z
  • Odpowiedz
@Howea: Dokładnie 160 głosów - ale już nie wspomnisz że raz to było na korzyść jednego kandydata, raz na korzyść drugiego. Czyli Tusk z Kaczyńskim się umówili, że będą fałszować wybory, ale po 160 głosów na komisję bo inaczej będzie przypał.
  • Odpowiedz
@UnikalnyLogin Nie wiem co się dokładnie wydarzyło, może ktoś miał dołożyć, ale nie podumał komu albo specjalnie dla zmyłki zrobiono to w dwie strony. Wiem, że dwa takie same zdarzenia przełożenia kart na taką samą liczbę głosów przypadkiem to jednak chyba nie wydaje się prawdopodobne. Same takie zdarzenia dosypywania są rzadkie, a na dokładnie taką samą liczbę kart to już w ogóle.
Dobrze by było przeliczyć tą resztę podejrzanych komisji, może
  • Odpowiedz
@Howea: "Dobrze by było przeliczyć tą resztę podejrzanych komisji, może by się ukazały jeszcze jakieś wzorce" Gdyby przeliczyć wcześniejsze wybory, te z PRL i te przedwojenne wzorce mogłyby okazać się jeszcze ciekawsze ;) Możemy też sięgnąć po wybory za granicą, po co się ograniczać? xD
  • Odpowiedz