@mirko_anonim: Próbuj co bardziej ogarniętych aktywizować.
Też się mierzyłem z tym problemem, że "ile można wychodzić i tylko chlać". Ja akurat miałem o tyle gorzej, że jestem abstynentem, więc omijała mnie większa połowa imprez, a i sam w pewnym momencie takie spotkania opuszczałem. Z drugiej strony kompletne odcięcie się od znajomych i pozostanie we własnym świecie potrafi srogo siąść na banię - trzeba mieć do kogo od czasu do czasu
rozważny-wizjoner-66: Na koniec życia zostaję ci tylko najbliższa rodzina. Żeby mieć chociaż jednego kumpla co będziesz z nim miał kontakt do końca to trzeba mieć dzisiaj szczęście.
Też się mierzyłem z tym problemem, że "ile można wychodzić i tylko chlać". Ja akurat miałem o tyle gorzej, że jestem abstynentem, więc omijała mnie większa połowa imprez, a i sam w pewnym momencie takie spotkania opuszczałem. Z drugiej strony kompletne odcięcie się od znajomych i pozostanie we własnym świecie potrafi srogo siąść na banię - trzeba mieć do kogo od czasu do czasu
@mirko_anonim: A to trzeba coś wygaszać? Większość takich kontaktów znika z czasem z powodów naturalnych. ¯\(ツ)/¯
@mirko_anonim: mam tak samo.
Z większością urwałem kontakt.
Ludzie zatrzymali się na pewnym etapie życia.
@mirko_anonim: mam prawie 40 lat i
Żeby mieć chociaż jednego kumpla co będziesz z nim miał kontakt do końca to trzeba mieć dzisiaj szczęście.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero