Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Próbuj co bardziej ogarniętych aktywizować.

Też się mierzyłem z tym problemem, że "ile można wychodzić i tylko chlać". Ja akurat miałem o tyle gorzej, że jestem abstynentem, więc omijała mnie większa połowa imprez, a i sam w pewnym momencie takie spotkania opuszczałem. Z drugiej strony kompletne odcięcie się od znajomych i pozostanie we własnym świecie potrafi srogo siąść na banię - trzeba mieć do kogo od czasu do czasu
  • Odpowiedz
Ilu z was wygaszało relacje ze starymi znajomymi, znanych jeszcze z podwórkowych boisk i robienia baz na drzewie?


@mirko_anonim: A to trzeba coś wygaszać? Większość takich kontaktów znika z czasem z powodów naturalnych. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
punktualny-czempion-9:

Z drugiej strony, ja umiem zadbać o siebie, nie piję z nimi, coś tam zawsze pogadam i powspominam stare czasy, ale ile tak można?


@mirko_anonim: mam prawie 40 lat i
  • Odpowiedz