Wpis z mikrobloga

ta przaśna manifestacja niezależności w postaci podwójnego nazwiska pokazuje tylko, co feminizm wyczynia z mózgiem kobiet


@Zopyross: sroga odklejka. Co to za różnica jakie nazwisko będzie nosić prócz tego, że żadna?
  • Odpowiedz
@pp72564: nie jestem w stanie poznajdowac w mediach spolecznosciowych starych koleżanek z liceum czy ze studiow, bo nie wiem, że wzięły slub. Nie wiem, jak się teraz nazywają. Tak, nazwisko to część tożsamości danej osoby. Jeśli jest wam to obojętne, to możecie przyjąć nazwisko swojej przyszłej żony, a ona zostanie przy swoim. Przecież nie ma to żadnego znaczenia :)
  • Odpowiedz
@bezduchy: słabo wypiąć się na dziadka i ojca, ale żona ma się wypiąć na nazwisko swoich rodziców, nawet jeśli jest ich jedynym dzieckiem i nazwisko "zniknie" w chwili przejęcia nazwiska męża.
  • Odpowiedz
@konrafal1000 no taka tradycja i takie były zasady od lat, kobiety rodza dzieci, facetów biorą na wojnę- tak było i jest, może nam się to nie podobać ale świata nie zmienimy.
  • Odpowiedz
@konrafal1000 nie wiem jak na to wpadłeś, że mi się to podoba, bardzo mi to nie odpowiada, ale świata nie zmienię :). Nazwiska swojej panny tez nie wezmę, nie chce aby dziadkowie się grobie przewracali, bo maja pantofla w rodzinie :D
  • Odpowiedz
@bezduchy: a więc jednak przyjmowanie nazwiska innej osoby jest nacechowane emocjonalnie i nie jest pozbawione znaczenia. W końcu gdybys przyjął nazwisko żony, stalbys się pantoflem. Myślę że tu można zakończyć rozmowę.
  • Odpowiedz