Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Prosta sprawa, samo odstawienie działa tylko jak ktoś pił dużo i alko już robiło mocny wjazd na psyche wraz z problemami codziennymi. U ciebie jak widzę jest praca w kierunku fizycznym ale psychikę całkowicie olałeś i siedzisz dalej w starym schemacie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim a ja lubię chodzić na siłownię. Lubię zbić spoconą pionę z obcymi typami i posłuchać techniawy z głośnika czekając aż się zwolni ławeczka.

Pewnie za 3 lata karnetów bym sobie już dość sprzętu żeby mieć w domu spoko siłownię, ale wolę tam chodzić
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: święta są już za 2 tygodnie,
dotrzymałeś warunków, a niedługo będziesz mógł zrobić eksperyment: tydzień bez piwa, drugi tydzień na piwkowaniu

śpij z opaska która mierzy tętno i jakość snu, porównaj oba tygodnie i będziesz miał odpowiedź czy jesteś beneficjentem piwera
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
optymistyczny-pomysłodawca-59: dwa lata temu zrobiłem bardzo podobny eksperyement: 6 miesięcy totalnej abstynencji, przez ten czas siłka+cardio i porównanie. Skończyło się w zasadzie identycznie jak u Ciebie: zdecydowanie gorszy sen przy 'ultra' zdrowym trybie życia, sylwetka jakoś super się nie poprawiła, finansowo wyszło gorzej niż jak piłem, bo dieta niestety swoje kosztuje. do tego karnet na siłkę (obecnie to jakieś 2 stówy, a to jest z 40 browarów). Dziś mam 33 lata,
  • Odpowiedz
@Rudz1elec: Naprawdę warto. Życie jest tylko jedno, drugiego już nie będzie, i choć ja zapomniałem na wiele ciemnych lat ten truizn, to już nigdy nie wrócę w tamte miejsca. Dla mnie nawet z pustej szklanki się wylewa taka ilość codziennej radości i ciepła, że z ledwością jestem w stanie to unieść :))
  • Odpowiedz