Wpis z mikrobloga

@Afrobiker: W sumie wiem, że to śpiew przeszłości i boomerskie "kurła kiedyś to było" ale ciekawi mnie ile dzieciaków w dzisiejszych samemu giba z kluczem na szyi. W UK jak mieszkałem pamiętam był jakiś obowiązek że trzeba do pewnego wieku było doprowadzić i odebrać dziecko z placówki a jak nie to już łe-ło się interesowało rodzicem.

Nie wiem czy coś podobnego jest u nas w PL czy rodzice już prowadzą
  • Odpowiedz
W UK jak mieszkałem pamiętam był jakiś obowiązek że trzeba do pewnego wieku było doprowadzić i odebrać dziecko z placówki a jak nie to już łe-ło się interesowało rodzicem.


@NiBBonacci: w Szwajcarii czterolatki już same muszą chodzić do przedszkoli. Można nawet mandat wyłapać jak się przywozi bez specjalnej przyczyny
  • Odpowiedz
W UK jak mieszkałem pamiętam był jakiś obowiązek że trzeba do pewnego wieku było doprowadzić i odebrać dziecko z placówki a jak nie to już łe-ło się interesowało rodzicem.


Nie wiem czy coś podobnego jest u nas w PL


@NiBBonacci: jest
  • Odpowiedz
ciekawi mnie ile dzieciaków w dzisiejszych samemu giba z kluczem na szyi.


@NiBBonacci: Kiedyś to wywoływało dużo dyskusji, nawet powstał termin "latchkey kids"
  • Odpowiedz
@NiBBonacci: Kurde, ja jestem z rocznika 90, ale pamiętam, że wtedy połowa dzieciaków ganiała właśnie z kluczami na szyi. Rodzice zazwyczaj z----------i od rana do nocy, dzieci chowały się same. Kto miał dziadków blisko to szedł do nich, ale nie wszyscy tak mieli.
  • Odpowiedz
@dafto: widze ze rzecywiscie w Szwajcarii nie ma minimalnego wieku na uzywanie dróg publicznych, nie mogę natomiast onaleźć zadnych artykułów na temat potencjalnych mandatów za dowożenie dziecka.
Temat mnie zainteresował i wygląda że znasz temat osobiście, możesz podrzucić jakiś materiał na ten temat?
  • Odpowiedz