Aktywne Wpisy
-Melek- +10
Czy też tak macie że książki was zanudzają?
Chciałbym czytać ale jak zaczynam to po 30-50 stronach wiekszość tego co jest napisane to jakbym już wiedział. Książki psychologiczne czy o wychowaniu to mam wrażenie że sam mógłbym pisać. Orwel czy Huxley i tego typu tematy są tak oczywoste że nic tam nie zaskakuje. Historyczne spoko ale też normalna sprawa że się działo to czy tamto. Morderstwa czy opowieśći to od dziecka analizowałem chyba
Chciałbym czytać ale jak zaczynam to po 30-50 stronach wiekszość tego co jest napisane to jakbym już wiedział. Książki psychologiczne czy o wychowaniu to mam wrażenie że sam mógłbym pisać. Orwel czy Huxley i tego typu tematy są tak oczywoste że nic tam nie zaskakuje. Historyczne spoko ale też normalna sprawa że się działo to czy tamto. Morderstwa czy opowieśći to od dziecka analizowałem chyba

HoroLive +14
Nie mam siły na narzeczona. Mieszkamy w moim mieszkaniu, gdzie ogrzewamy wodę bojlerem 50l. Miesięcznie z tego tytułu płacimy ok 350-400 zł (nie pytajcie jak, ona musi mieć wrzącą wodę). Oczywiście place ja. Zaproponowałem jej zmianę na gaz, ponieważ mamy przyłącze. Rachunki wtedy spadają 4 krotnie. Narzeczona grozi mi, że jak zrovie gaz to ona się wyprowadzi, bo gaz jest niebezpiedzny i panikuje. Ja już mam dość płacenia takich rachunków, zwłaszcza że





źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@krytyk__wartosciujacy: czyli musi zarabiać też dużo
I nie ma to nic wspólnego z miłością do samochodów.
@4mmc-enjoyer: chodzi o durny wniosek, że duży silnik = dobry mąż czy też raczej beta bankomat dla blachary.
Ludzie mają różne priorytety. Są tacy co jeżdżą cały tydzień dieslem, bo tak jest po prostu racjonalnie a w weekend jest czas na upalanie fun carów albo grzęzną w terenie.
@krytyk__wartosciujacy: nie mówię o żadnej miłości do motoryzacji
prosta logika
jego wóz dużo pali = musi dużo zarabiać aby mieć na paliwo
Bardzo często sam zakup samochodu to dopiero początek wydatków ;-)