Wpis z mikrobloga

Czy też tak macie że książki was zanudzają?
Chciałbym czytać ale jak zaczynam to po 30-50 stronach wiekszość tego co jest napisane to jakbym już wiedział. Książki psychologiczne czy o wychowaniu to mam wrażenie że sam mógłbym pisać. Orwel czy Huxley i tego typu tematy są tak oczywoste że nic tam nie zaskakuje. Historyczne spoko ale też normalna sprawa że się działo to czy tamto. Morderstwa czy opowieśći to od dziecka analizowałem chyba wszystkie typy ludzi i nic nie nie zaskoczy i nie zdziwi nawet jakieś zjadanie żywych ludzi etc. Wszystko ogólnie wydaje mi się takie oczywiste i zwyczajne.

Moja wyobraźnia natychmiast rozkłada wszystko na czynniki pierwsze i już sam dopisuje szybko setki scenariuszy i możliwości do danego tematu.

Z czego to moze wynikać? Może nie każdy nadaje się do czytania.

#ksiazki
  • 110
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
Widziałem taki tytuł o algorytmach AI, zainteresował mnie i niewiele myśląc wyobraziłem sobie jak mną kierują. Mapy moim poruszaniem się, aplikacje np. Lidl tym co kupuje, Youtube tym co oglądam i słucham i mógłbym wymieniać i wymieniać. Rozkładam to też na szczegóły. Rozumiem dlaczego tak się dzieje itd więc bez sensu się staje dla mnie czytanie tego.
  • Odpowiedz
  • 20
@-Melek-: to może poszerz repertuar xD

Skończ z poradnikami psychologicznymi, skoro już dla Ciebie wszystko na jedno kopyto.
Orwell czy Huxley - wyszedłeś tutaj poza "sztandarowe" dzieła, czy jedziesz tylko na klasyce klasyki? Bo można mniej znane utwory też.
Książki historyczne - jeśli to powieści, to nie doszukuj się novum. To się czyta dla rozrywki, nie dla nowości. Motywy i wydarzenia będą powtarzalne
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@moll: pewnie masz racje ale szukam czasem godzinami różnych tytułów z nadzieją że znajdę jakąś perełke i wreszcie się uda. No ale to pewnie jakiś błąd. Gdzieś mam przekonanie że jak coś będzie niszowe to znaczy że słabe i jeśli się nie przebiło to tym bardziej ja to już rozumiem. Całe życie staram się zrozumieć każdy temat i staje w opozycji do własnych poglądów. Zrozumieć coś czego nikt nie może
  • Odpowiedz
@Bialek_napraw_tagi: to nie to. Nie napisał, że czytanie nie sprawia mu przyjemności czy jest zmęczony po przeczytaniu 5 stron, tylko zawartość książki jest przewidywalna. Za nim dasz jakąś radę z d--y to się zastanów nad tym co zostało napisane.

@-Melek- mam tak samo jak ty. Poszukaj może czegoś o czym jeszcze nie myślałeś lub nie analizowałeś, np. historie ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną, o wyjściach z ciała i podróżach
  • Odpowiedz
@-Melek-: to nie szukaj godzinami. Wejdź do biblioteki, wypożycz coś z nowości na chybił-trafił i czytaj. Dla samego czytania, aż skończysz. Nagrodą ma być to, że skończyłeś lekturę
  • Odpowiedz
@-Melek-: z książkami fabularnymi nie chodzi tylko o to co się wydarzy, ale też o atmosferę, bohaterów, sposób przedstawienia. Także nawet jak przewidzisz jakiś twist fabularny, to są jeszcze inne rzeczy warte uznania.

Co do książek non fiction, to jest duża różnica czy sobie o czymś myślałeś i rozumiesz coś na chłopski rozum, czy czytasz książkę specjalisty, który się na czymś realnie zna, oraz ma poglądy na wątki nieoczywiste.

Możesz
  • Odpowiedz
@-Melek-: po prawdzie to brzmisz jakbyś był w spektrum.
Poradniki psychologiczne, zwłaszcza amerykańskie, to od dawna wiadomo że są wpisem na blogu przerobionym na książkę żeby zmonetyzowac prosty pomysł.
Mam dla Ciebie trzech autorów, którzy mogą sprawić Ci nieco więcej trudności, a jednocześnie wiele nauczyć: Sapolsky, Dennett i Pinker.
  • Odpowiedz
@-Melek- jeśli do 10 procent książka mnie nie wciągnie to zaczynam omijać rozdziały i szukać czegoś co mnie zaciekawi. Jesli do 30 procent nic nie znajdę to zamykam
  • Odpowiedz
@IlllI: skoro porzuca książki po kilkudziesięciu stronach to w przypadku przeczytania czegokolwiek do końca, będzie to dla niego rodzajem nagrody za poniesiony wysiłek i konsekwencję. Ma czytać, a nie za każdym razem rozkładać konstrukcję na czynniki pierwsze
  • Odpowiedz