Aktywne Wpisy

cheture +17
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +134
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,




@Pawulon_Dla_Starych:
To prawda, że relacje nie są już takie same ale zmiana nastąpiła wcześniej, tak niedługo po 2010 roku kiedy to smartfony i tani dostęp do Internetu mobilnego, a co za tym idzie - social media na dobre zadomowiły się w naszych kieszeniach.
@Pawulon_Dla_Starych:
Dlatego napisałem "niedługo po" bo tak właściwie to zaczęło się od facebooka kilka lat przed Instagramem. I nie tyle nawet pod kątem "zepsucia się" ludzi co samym przenoszeniem spotkań twarzą w twarz do sieci.