Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#nieruchomosci

tl;dr OP nie wie, czy się zaraz nie sfrajerzy i nie zostanie gwiazdą tagu.

Pytanie na serio, z anonima, bo nie chce być tutaj potem szykanowany, a udzielam się na innych tagach tematycznych. A wiem, jaki klimat wobec kupujących panuje na tagu.

Niedługo rodzi mi się dziecko. Obecnie mieszkamy na 45m2 (bezkosztowo, mieszanie siostry) i już nam ciasnawo, bez bobasa. W związku z tym szukamy lokum.

Znaleźliśmy 80m2, 4 pokoje na najwyższym piętrze w Krakowie, rynek pierwotny. Niedaleko do tramwaju, ale dobre 3-4 km od centrum. Układ taki, jaki chcemy. Generalnie spełnia warunki docelowego lokum, chyba, że kiedyś dorobilibyśmy się domu.

Teraz do sedna, po ciężkich targach udało się zbić do 12500 zł/m2. Stać nas na kredyt (nie będzie pod korek zdolności, 20% wkład własny), ale i tak rata to blisko 30% dochodów netto, więc dosyć odczuwalna. Z jednej strony mieszkania tanieją, a kredyt jest teraz cholernie drogi. Z drugiej to mieszkanie nie ma być inwestycja, tylko względnie docelowym lokalem.

Czy pchanie się w to jest obecnie idiotyzmem? Czy serio zakładając naprawdę pesymistyczny scenariusz jest szansa w top5 na spadki rzędu 20-30% na pierwotnym? Jestem bardzo zapobiegliwy i już rozkminiam, co gdybyśmy musieli sprzedać mieszkanie i wyjść z kredytu.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim nie znam się, nie oczekuję odppwiedzi, ale zadaj sobie dodatkowe pytania:
Blisko do przedszkola?
Duża winda, że zmieści się wózek z dzieckiem?
Jest w okolicy jakiś park, aby wyjść z wózkiem?
Jak z parkingiem? Jeżeli podziemny, to czy wejdzie większy samochód? Taki co łatwo będzie można zapakować wózek?
Są tam pary z dziećmi? Łatwiej o
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: czyli stać was na mieszkanie za 1,35 mln (szacuje z wykończeniem i miejscem postojowym), ale jednocześnie nie stać teraz na dom? Czy po prostu na ten moment jeszcze nie chcecie iść w dom?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Znalezienie na dzisiejszym rynku fajnego mieszkania, z dobrym układem, w fajnej lokalizacji, dobrze skomunikowanego, w którym wszystko ci się podoba, jest naprawdę bardzo trudne. Jeśli ci się to udało i cię stać, to nie czekaj na spadki, które mogą, ale nie muszą się wcale pojawić. Co jeśli ceny nie spadną, ale po prostu się ustabilizują? Co jeśli spadną, ale nie znajdziesz mieszkania równie dobrego co teraz? Jeśli planujesz tam
  • Odpowiedz
Z drugiej to mieszkanie nie ma być inwestycja, tylko względnie docelowym lokalem.


@mirko_anonim: w takim wypadku to ne ma się co zastanawiać że za pół roku bedą tańsze o 500zł/m2 czy coś, kup[ujesz dla siebie i będziesz pewnie w tym mieszkał kilkanaście/kilkadziesiąt następnych lat.
  • Odpowiedz
Czy pchanie się w to jest obecnie idiotyzmem?


@mirko_anonim: przecież nie macie gdzie mieszkać z dzieckiem. na takie dywagacje możesz sobie pozwolić, gdy planujesz kolejną/większą nieruchomość, mając zabezpieczone swoje potrzeby.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a masz czas czekać 10 lat aż ceny mieszkań faktycznie szlag trafi? Bo spadki będą bardziej w stylu 2% co roku. Prawdziwa załamka przyjdzie za 10 lat. A jak korpo zaczną uciekać z PL, jak już się dzieje, ale z czasem im koszta jeszcze bardziej skoczą - to się zacznie exodus młodych Polaków na zachód. 12500 za metr to dobra cena w Kraku. Ja bym im walnęła 12000 i
  • Odpowiedz
@mmmz: a no w sumie dobre pytanie, koleżanka ostatnio kupiła dom w stanie surowym, ale tak, że posadzki zrobione, białe ściany z gładzią, za 900k pod Krakowem. Dojazd też spoko, bo ma pociąg - nie musi nawet auta brać jak nie chce, taniej jej wychodzi pociąg 2 razy w tygodniu. No ale to już indywidualny wybór.
  • Odpowiedz
Czy pchanie się w to jest obecnie idiotyzmem?


@mirko_anonim: nie, skoro to konsumpcja. W konsumpcji nie liczymy ROI stopy zwrotu w kontekście zwrotu z ETF All-w-dupe, tylko czy nas na konsumpcję stać i czy jest w tym wypadku potrzebna/przyjemna.

Jest?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @mmmz: w granicach administracyjnych Krakowa i niedużej odległości domy są naprawdę drogie; a w budowę od zera nie mam siły się bawić; nie znam się na tym najlepiej i byłbym baranem do golenia; poza tym nie mam działki; wreszcie - może naiwnie, ale sądzę, że jeśli powinie mi się noga to takie mieszkanie jakoś sprzedam;

@Yuri_Yslin: teoretycznie mieszkanie siostry nadal dostępne, ona jeszcze ze
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wyślij mi gdzie się kiszą te 38-metrowe, bo takich szukam xD Podeślij na priv jak możesz.
Koleżanka kupiła w Krzeszowicach, ale jak mówię - dojazd mega dobry. Jak sobie kupisz w Wieliczce/Zielonki/Zabierzów/Krzeszowice itd. to praktycznie jakbyś mieszkał w Kraku, wydaje mi się, że kilkanaście lat i Kraków i tak wchłonie te miejscowości. Mam znajomych z Opatkowic, oni twierdzą, że pochodzą ze wsi pod Krakowem, a już u kilku deweloperów
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kupowac, duze mieszkania z dobrymi rozkladami to towar deficytowy.
@mmmz nie kazdy moze chciec mieszkac w domu, pisze z wlasnego doswiadczenia. przy dzieciach wygodniej mieszka sie w miescie(oczywiscie zakladajac ze ma sie odpowiedni metraz).
  • Odpowiedz
@borjaki: niekoniecznie, byłam ostatnio u koleżanki, mieszka w domu 35 min od dużego miasta - cisza, własny ogródek, nie musi się martwić o dzieci bo bawią się całe dnie na ogródku/na oku. Mają psa, więc pies też się może wybiegać. Obok las, trasy spacerowe.
Ja jako dzieciak mieszkałam w mieście i żałuję, że nie mieszkaliśmy w domu. Jedyny plus to dużo dzieciaków na osiedlu, ale z dzisiejszej perspektywy - z
  • Odpowiedz
@bossgirl: to wyglada tak idyllicznie do czasu jak jest sie na urlopie wychowawczym a dzieci sa male :). potem terminarz zajec dzieci przypiety na lodowke z podzialem kto gdzie dzis odwozi. no i ile mozna bawic sie tylko we wlasnym sosie na wlasnym ogrodku :). Ja mimo ze pracuje zdalnie i zona tez nie chcemy wyprowadzac sie pod Warszawe, widzac ze dzieci moga sobie same dojsc bezpiecznie do szkoly w
  • Odpowiedz
nie kazdy moze chciec mieszkac w domu, pisze z wlasnego doswiadczenia


@borjaki: Ale przecież Ty chciałeś, tylko kupiłeś za śmieszne pieniądze olbrzymie mieszkanie w zajebistym miejscu i nie masz w sumie żadnego parcia na to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pomyśl, że nie mieszkasz na Bemowie koło Metra, tylko na osiedlu Derby, Twoje mieszkanie jest 2x mniejsze (albo 3x) i na dodatek dałeś za nie sporo kasy. Mając taką perspektywę i dzieci
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: Ale obecne ceny w Blizne sa takie ze nie ma mowy by w cenie 80m mieszkania na Bemowie cos tam postawic. Mozesz kupic w miare nowego Blizniaka ( https://www.otodom.pl/pl/oferta/piekny-dom-blisko-metra-w-zabudowie-blizniaczej-ID4sp4V ) ale to bedzie na takim samym poziomie cenowym jak moje mieszkanie. A jednak z Blizne nawet jak otworza metro Lazurowa to z buta do metra 15-20min trzeba liczyc(ja rozwazalem zakup dzialki pare lat temu na ul Fortowej). Do przedszkola
  • Odpowiedz
po co wywaracac sobie spokojne zycie 40latka do gorny nogami i miec znowu kredyt na glowie :).


@borjaki: No ja mam 37, nie mam nawet połowy Twoich zarobków (nie IT niestety) i planuje drugi dom w Waw budować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale ja lubiłem budowę, więc mnie to jara
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: no to dzieli nas 5 lat , w tym wieku zaokragla sie juz w dol ;). Ja i tak jak dzieci osiagna pelnoletnosc i ogarniecie zyciowe chcialbym tak jak juz kiedys tu pisalem przeniesc sie na stale na Gran Canarie albo Fuerte, wiec biorac to pod uwage tez nie chce isc w inwestycje ktora mnie wyczysci zupelnie z kasy. jak by tam w okolicach metra Ksiecia Janusza pojawil sie
  • Odpowiedz