Aktywne Wpisy

cheture +15
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +98
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,




@mirko_anonim: człowieku z taką kasą to byłbym adonisem zapinającym małolaty w Azji xd niby informatyk, a inteligencja z wykształceniem nie idzie w parze.
Zacznij chodzić do biura jak możesz. Nie musi być na cały tydzień, np. 2-3 dni w tygodniu lub nawet 1 jak masz gorszy dojazd. To w brew pozorom bardzo dużo daje.
Zawsze jest się do kogo odezwać np. w kuchni czy na korytarzu a już sama zmiana warunków dużo daje